@SiekYersky: niezłe, ale dupy nie urywa. Jak dla mnie Zimmer kilka lat temu temu zmienił się z geniusza w typowego rzemieślnika trzaskającego jak maszyna jeden OST za drugim, utrzymując równo wysoki poziom, ale bez tego wcześniejszego blasku. Albo po prostu ja nasłuchałem się tyle innej dobrej muzyki, że Zimmer przestał na mnie robić wrażenie, bo faktycznie dla kogoś słuchającego na co dzień eski, coś takiego jak to wciąż może uchodzić za
  • Odpowiedz