wieczorkiem postaram się opisać wam historię rodziny Ali Khan. Najstarszy z niej, imam, urodzony w Libanie - Shareh, w ciągu 20 lat podporządkował sobie całe miasteczko Angered na północ od Geteborga. Ma 8 synów i 34 wnucząt. Oczywiście twierdzi że jego rodzina nie ma struktury mafijnej, co nie przeszkodziło policji interweniować w sprawie jej członków przeszlo 200 razy w przeciągu ostatnich dwóch lat...
Artykuł w aftonbladet napisała JOHANNA BÄCKSTRÖM LERNEBY.

























- Rumuni - robią za g---o stawkę w g---o robotach - gotowi sprzedać swoje obywatelstwo każdemu narodowi za garść funtów / euro / pesos czy co tam jeszcze jest w obiegu.
- Słowacy - z luzem podchodzą do pracy, nawet dobrzy pracownicy. Dobrze mówią po polsku - zwłaszcza słowaczki. Niestety
Ale są i też tacy, co robią swoją robotę dobrze. Ogólnie źle się z wami nie robi za granicą o ile nie uczestniczycie w wyścigu szczurów. Są też i patusy, ale oni szybko odpadają.