Nie zawsze. Pierwsze wejście było w 1953 więc siłą rzeczy nie było żadnych. Potem sport stawał się coraz bardziej popularny i ogólnodostępny więc przybywało chętnych.
Kolejka sie tworzy z racji okien pogodowych. Czasami kilka tygodni nie ma warunków do wejścia. Ekipy liczą po kilkanaście osób, każdy na tej wysokości rusza sie jak stary dziadek, a dzień jest ograniczony więc się zrobił zator. W dodatku każdy jak wejdzie to chce tam trochę pobyć.
  • Odpowiedz
@LaserKnight:
Tyle poświęcenia, pieniędzy, wyrzeczeń, treningu.
Najważniejsza wyprawa w twoim życiu, parę tygodni wchodzenia aby w końcu stanąć na wymarzonym szczycie...
i zobaczyć wysypisko śmieci (°°
Ja rozumiem, że każdy chce w jakiś sposób oznaczyć swoją obecność, zostawić po sobie ślad, ale jak można było pozwolić na doprowadzenie do takiego stanu rzeczy ()
  • Odpowiedz
http://off.sport.pl/off/1,111379,14351501,Bartlomiej_Wroblewski__Bezkarnosc_Szerpow_i_grozby.html

Polecam przeczytać. Dużo można się do wiedzieć o zwyczajach panujących w świecie amatorskich i sportowych wspinaczek.
Jest między innymi wzmianka o himalaiście , ktory rywalizował z Mackiewiczem i ktorego szerpowie chcieli zabić w obozie.

#nangaparbat #mounteverest #nepal
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach