Mirki, szybka sprawa. Ostatni znak życia od tego pana mieliśmy 31 maja. Od półtora miesiąca absolutna cisza w eterze. Żadnego wpisu, żadnego komentarza, nic.
Albo chłop właśnie przechodzi legendarny odwyk od wykopu i w końcu „wyszedł do ludzi i zaczął biegać”, albo stało się coś poważnego i trzeba wysłać ekipę ratunkową z zapasem














Obstawiam, że poszedł do domu/hotelu i śpi naje bany w cztery d.