Mam nadzieję, że ludzie z ekipy technicznej #wykopoczta szybko zweryfikują zdjęcie, bo we wtorek mam zamiar wysłać ten list, tak by na #mikolajki dotarł do zainteresowanego. Poczta będzie miała trzy dni na dostarczenie listu. Chyba zdążą.
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@barteq_g: Pytać się czy jest coś ciekawego na Mazurach, to naprawdę wstyd i obciach @saszimi: Choć zrobić z tym typem porządek.

Tak serio to zależy czego szukasz: jak chcesz się rozruszać, albo prawdziwie wypocząć to klasyczny zestaw: rowery, łódki, kajaki, chamskie żarcie z bud z żarciem, łowienie rybek, kónie.Do tego coś z nowszych atrakcji: quady, paintballe. itp. Po znane zabytki i szalone imprezy jeździ się w inne rejony
  • Odpowiedz
Jakaś impreza jest na brzegu, chyba się przejdziemy z chłopakami. Może w końcu jakieś dziewczyny będą (okazuje się, że niewiele maturzystek jeździ na Mazury bez swoich chłopakòw. Wgl same dziadku i mało maturzystòw; nie skorzystali z okazji wyjazdu przed sezonem po niższych cenach. #smutek)

#mikolajki #mazury #wakacje #captainslog
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jadę sobie tramwajem a niedaleko siedzi bezdomny, wali jak cholera, ale na szczęście dość szybko wysiadł, nagle ktoś woła, że zostawił rękawiczki, ale drzwi się już zamknęły. No i leżą sobie te rękawiczki i na następnym przystanku wsiada dwóch starszych panów, po pewnym czasie jeden z nich bierze te rękawiczki, ogląda, ubiera a jego kolega z uznaniem kiwa głową. No to zostawił je sobie, w końcu Mikołajki. #mikolajki #mikolaj
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@_Eclipse: Raczej jechał w kimę na ogródki działkowe. Jakoś nie chciało mi się wydzierać przez pół tramwaju "ej Panie to bezdomnego" Zresztą, skąd by wiedział, że tramwaj wracający to ten sam?
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

moi rodzice przyjechali dziś do mnie z wizytą chyba tylko po to, żeby zaopatrzyć moją lodówkę w masę jedzenia, zapłacić za mnie rachunki i niemal od razu wyjechać, bo im się zachciało jechać do świętej lipki. kocham ich zrywy szczodrobliwości, chociaż nie ukrywam, że czasami chciałabym, żeby zostali na dłużej, niż kilka godzin. odzwyczaiłam się od samotności i gryzie mnie jak uparty pies! nie wiem, czy zniosłabym bycie z kimś na stałe,
  • 28
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@diagnoza: Mam ten sam dylemat, chociaż ja jeszcze kocham samotność do tego stopnia, że nie muszę się z nikim widzieć przez parę tygodni. Myślę, że kiedyś znajdzie się odpowiednia osoba, z którą chętnie będę rozmawiał i sympatycznie milczał. ;)
  • Odpowiedz