Avengers: Wojna bez granic
Mam świadomość, iż poirytuję wielu z Was, stawiając tak wysoką ocenę produkcji niepełnej, bo dopiero zwiastującej wielki finał w kolejnej części. Produkcji bez tradycyjnej narracji, z którą się nas oswaja od zarania kinematografii. Produkcji zapewne nieco niezrozumiałej dla widzów, którzy z filmami Marvela nie obcują na co dzień. Wybaczcie, ale kocham Avengers: Wojna bez granic. Nie mogłem inaczej. Dla takich filmów stawia się kina. 10/10! Przeczytaj recenzję
#
Mam świadomość, iż poirytuję wielu z Was, stawiając tak wysoką ocenę produkcji niepełnej, bo dopiero zwiastującej wielki finał w kolejnej części. Produkcji bez tradycyjnej narracji, z którą się nas oswaja od zarania kinematografii. Produkcji zapewne nieco niezrozumiałej dla widzów, którzy z filmami Marvela nie obcują na co dzień. Wybaczcie, ale kocham Avengers: Wojna bez granic. Nie mogłem inaczej. Dla takich filmów stawia się kina. 10/10! Przeczytaj recenzję
#



















