A co tam, będzie #chwalesie bo mi lepiej będzie, jak się podzielę #chodzzwykopem #maszerujzwykopem #ruszmirko

Statystyki nie obejmują dodatkowego przemieszczania się, jak np. do łazienki czy na obiad :) Po pierwszym dniu było ciężko. W drugim tylko część zarejestrowałem, bo zapomniałem włączyć :/ W trzecim musiałem jednak odpocząć. Choć jak na kogoś, kto siedzi w pracy całe dnie za biurkiem, to chyba nieźle jak
D.....a - A co tam, będzie #chwalesie bo mi lepiej będzie, jak się podzielę #chodzzwy...

źródło: comment_yOJe50gsbCYUg4pJQBKhisxJcb8Fhnn2.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@metaforyczny_kierowca: byliśmy i to nawet dwa razy (drugi raz był raczej nie planowany :s). nie widziałem starego kota, ale to może dlatego, że są tam jakieś konserwacje i jest dosyć zimno więc może poszedł gdzieś indziej :x
  • Odpowiedz
Wczorajsze wędrowanie na południowym krańcu Polski. Nogi obolałe, mięśnie ponaciągane od wspinania się i schodzenia ze stromych górskich szlaków, twarz i kark czerwone - przy każdym dotknięciu czuć pieczenie, ale... w końcu mogę się dołączyć do wykopowej aktywności :D

Byłem tuż przy granicy polsko-ukraińskiej (co widac na mapce). Straż graniczna jednak szybko zareagowała i zakazała podchodzenia do słupów granicznych :)

9616,76 km - 24,07 km = 9592,69 km

#ksiezycowyspacer #
piotrekkk - Wczorajsze wędrowanie na południowym krańcu Polski. Nogi obolałe, mięśnie...

źródło: comment_RfLjIbJQ6VNUpfNvA2TMyy2Hdz1nkbKY.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@hqvkamil: Idealnie się wyrobiliśmy w czasie :) Gdybyśmy wrócili ze szlaku pół godziny później, to byłoby niefajnie :P Gdy kończyliśmy jeść obiad, zaczęło intensywnie lać i grzmieć. Na szczęście obeszło się bez gradu, który dotknął Podkarpacie w bardziej północnej części :)
  • Odpowiedz
9626,78km - 5,02km = 9621,76km

Z racji tego, że po wczorajszych wątpliwościach dot. mojego kolana doszedłem do wniosku, że zawieszam bieganie przynajmniej do czasu aż nie pójdę do ortopedy, żeby mi powiedział, czy nie jestem za tłusty i nie rozwalę sobie stawów :S wziąłem się dzisiaj za maszerowanie. Powiem Wam, że po pierwszym kilometrze łydy mnie bardziej w kość dawały niż po 3 kilometrach biegu. Nie wiem od czego to. Anyway, poznaję
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@jack-lumberjack:

Rekreacyjnie. Teraz i tak chodzę o wiele mniej niż kiedyś, bo tylko nabijam idąc na uczelnie czy gdzieś, a zwykle było to 16 km jak w piątek w tym wpisie, bo właśnie w piątek specjalnie wyszedłem.

Już mnie tak nie rwie żeby tłuc z buta po 100 km na tydzień, a kiedyś to było minimum. :)
  • Odpowiedz