Dzień trzydziesty czwarty.
Wyjątkowo mam dziś dla Was coś innego, niż wiadomości. Naszło mnie dziwne zmęczenie i chęć oderwania się choć na jeden dzień od wojny i zniszczeń. Szczególnie, że oprócz dalszego, niezrozumiałego bełkotu z Białego Domu i kolejnych gróźb nie wydarzyło się dziś nic nowego. Pomyślałem, że zamiast tego przedstawię Wam kogoś, kogo poznałem w czasie zeszłorocznej podróży do Iranu.
Nigdy jeszcze nie miałem tak, żeby jakiś obraz całkowicie zwalił mnie z nóg
Wyjątkowo mam dziś dla Was coś innego, niż wiadomości. Naszło mnie dziwne zmęczenie i chęć oderwania się choć na jeden dzień od wojny i zniszczeń. Szczególnie, że oprócz dalszego, niezrozumiałego bełkotu z Białego Domu i kolejnych gróźb nie wydarzyło się dziś nic nowego. Pomyślałem, że zamiast tego przedstawię Wam kogoś, kogo poznałem w czasie zeszłorocznej podróży do Iranu.
Nigdy jeszcze nie miałem tak, żeby jakiś obraz całkowicie zwalił mnie z nóg


















źródło: 1
Pobierz