Cholera jedzie człowiek na rodzinną imprezę i... na to wygląda, że omija jeden z lepszych, jak nie najlepszy mecz w sezonie. Ładnie chłopaki pojechali. Suarez opaska kapitana i brameczka Flanno, która należała mu się jak psu buda. Ciekawe czy Levy stracił już w końcu cierpliwość do AVB? No nic, trzeba się będzie zadowolić wieczornym MOTD.
Chyba nie było - Liverpool FC otwiera oficjalne konto na Twitterze w języku polskim: https://twitter.com/PolandLFC . Otwarcie w sobotę, nie wiem na ile przydatne rzeczy tam się będą pojawiać, ale informuję.
Luis Suarez powiększył swoją przewagę w klasyfikacji strzelców Premier League. Komisja, która zajmuje się wątpliwymi sytuacjami na boiskach Premier League uznała ostatecznie 4 trafienie z ostatniego meczu z West Hamem na konto napastnika Liverpoolu.
Urugwajczyk w spotkaniu przeciwko Młotom zdecydował się w drugiej połowie na strzał z kilkunastu metrów, piłka odbiła się jednak od Joeya O’Briena i zmyliła bezradnie interweniującego Jaaskelainena.
Pierwotnie bramkę uznano za samobójczą, jednak komisja po kilkukrotnym dokładnym obejrzeniu
Według oficjalnej strony EPL ostatnia bramka w meczu z młotami zostaje zaliczona nie Suarezowi, ale jako samobój O'Briena. Dość dziwne, jeśli to oficjalne oczywiście. Chyba takie rykoszety przyznaje się jednak temu kto strzelał, nie temu od kogo się odbiło.
Z kolei druga bramka dla gospodarzy, która jest raczej wyraźnym samobójem została przyznana Sakho.
@march: eee, to przecież zupełnie słuszna decyzja. "Strzał" Sakho wpadłby do siatki tak czy owak, a to że obrońca zmienił tor lotu piłki, gdy ta była na linii bramkowej, nie ma żadnego znaczenia.
Zupełnie inaczej wygląda ten gol samobójczy, całą bramkę "zrobił" rykoszet i o to tu chodzi.
A jak był typer na początku sezonu @Pustulka'owy to nikt nie chciał nic więcej napisać
Edit: Swoją drogą ile gaf tam popełniłem... :P