Część pierwsza tutaj
Po krótkiej przerwie do ofensywy postanowiła przejść obrona. Adwokat wezwał na salę świadka Dejana Lovrena
Lovren w mgnieniu oka znalazł się na miejscu i wyczekiwał pytań. Oazą spokoju, to on jednak nie był. Gdyby ktoś z głębi sali krzyknął nagle „Yannick Bolasie”, Chorwat pewnie wyskoczyłby z miejsca aż pod sam sufit. Ręce mu drżały, stał niespokojnie. Nawet parę głębszych łyków Rakii nie byłoby w stanie go uspokoić. Adwokat był tego świadomy,
Po krótkiej przerwie do ofensywy postanowiła przejść obrona. Adwokat wezwał na salę świadka Dejana Lovrena
Lovren w mgnieniu oka znalazł się na miejscu i wyczekiwał pytań. Oazą spokoju, to on jednak nie był. Gdyby ktoś z głębi sali krzyknął nagle „Yannick Bolasie”, Chorwat pewnie wyskoczyłby z miejsca aż pod sam sufit. Ręce mu drżały, stał niespokojnie. Nawet parę głębszych łyków Rakii nie byłoby w stanie go uspokoić. Adwokat był tego świadomy,
























#lfc
źródło: comment_symIiLGRaCnQZ2NZC864Ug9re4ZDIPln.jpg
Pobierz