Na uniwersytecie mam zajęcia z Prezesem Bardzo Ważnego Trybunału. Zajęcia z Nim obfitują w wiele ciekawych historii z życia Prezesa.
Najlepszą jednak zaprezentował w poniedziałek. Siadajcie, dziatki, i słuchajcie.

Pan Prezes kilka-kilkanaście lat temu pojechał do Nowego Jorku, gdzie mieszkał kątem u swojej koleżanki w dzielnicy latynoskich imigrantów. Pewnego dnia postanowił wybrać się na przechadzkę po dzielnicy. Natrafił na maraton i zachwycił się nim, więc poszedł za tłumem, by móc go podziwiać. Po chwili
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@PolakAgresant:
Wielki mistrz pruski Ulryk posyła tobie i twojemu bratu... dwa miecze, ku pomocy, byś z nim i z jego wojskiem mniej się ociągał i odważniej, niż to okazujesz, walczył, a także żebyś dalej się nie chował i, pozostając w lasach i gajach, nie odwlekał walki
Nasi stali w lesie, oponenci w pełnym słońcu.
  • Odpowiedz