Czy @wykop myśli, że wszyscy wykopowicze to debile? Takie tłumaczenie: "Spodziewamy się dużej liczby pytań, dlatego aby usprawnić i przyśpieszyć odpowiadanie na Wasze pytania, pisaniem odpowiedzi Lecha Wałęsy zajmą się przygotowane do tego osoby." możecie sobie w buty wsadzić, będziecie wyżsi. Oczywiście trudno było napisać coś w stylu "Bolesław skrobnął się w głowę i wynajął w końcu agencję PR, która będzie pisać za niego, profit przynajmniej taki, że ortografią i gramatyką nie
@pcmn: pewnie masz rację, ale z drugiej strony popatrz na to z tej strony. Ośmieszony człowiek, który wpadł na wielkim kłamstwie (i ciągle w nim brodzi) chce się wybielić na portalu że śmiesznymi obrazkami, który to portal z jakiegoś powodu sobie umiłował. Tu go zaakceptowali, tu mógł wyrzucać awoje zdjęcia z wyjazdów i pisać różne notatki. Gdyby wyrzucał jeszcze znaleziska to na bank zostałby bordo i jedną z większych, uroczych stulei
Na wstępie chciałem napisać że nie jestem elektoratem żadnej z dużych partii i mam własne poglądy na niektóre sprawy. A więc do rzeczy Mirki i Mirabele, pomijając czy Wałęsa był Bolkiem czy też nie, nie uważacie że afera z teczką rozpoczęła się w momencie w którym nadszedł czas na podsumowanie pracy rządu? Być może chodzi o "przyciszenie" niektórych spraw takich jak 500+ które może się okazać w oczach społeczeństwa gorszym pomysłem niż
100 dni pracy rządu ma się nijak do dekomunizacji polski. Jeżeli afera nawet jest przykrywką, to dobrze ze te obietnice partyjne się nie spełniły i mamy nowy, potwierdzony obraz historii post PRL.
nie uważacie że afera z teczką rozpoczęła się w momencie w którym nadszedł czas na podsumowanie pracy rządu?


@bergero00: Tak się stało - ale IMO nie było to planowane czy celowe, ot zwykły (i jakże szczęśliwy) zbieg okoliczności.

Czyż upadek autorytetów nie jest typowym osłabieniem, techniką służb specjalnych prowadzącą do powolnego procesu rozpadu państwa?


Jak wyżej - nie widzę w tym zamierzonego działania, ale fakt faktem - na chwilę obecną podkopujemy
@Enzo_Molinari: Masz rację. Chodzi mi o to, że mniej lub bardziej społeczność w taki czy inny sposób, będzie dużo nawiązywać do tego tematu. Może nie tak bezpośrednio jak napisałem, ale mniej lub bardziej.

Spodziewam się, że nawet te niepretensjonalne pytania mogą doprowadzić do szybkiego końca.
Bo: > Jak Pan Śmie śmie mnie, który pokonałem komunizm.... bla bla