Może ona go podnosiła z kryzysów, a więcej jej sił nie starczyło.

@nowywinternetach: no to by kierowało rozwiązanie naszych rozkmin z stronę tego że każdy ma swoje życie, a on był zraniony i nie rozumiał jak był zapatrzony na siebie, i niewidzący/ niechcący patrzeć na toksyczność wypływającą z niego.
@Route6:
  • Odpowiedz
@nowywinternetach: albo o to że na dołku go zostawiła, kolokwialnie mówiąc "zesrała się" i miłości którą głosiła jej zabrakło - a on krzyczy że znów da radę wstać, i nie przebaczy jej, nie dopuści do siebie.

a nie to jest przypadkiem jakiś list nieszczęsliwy-miłosny do narkotyków? coś w stylu metafory jak do kobiety?
Że np. k-----a mogła być już z nim na dnie, ale nie jest - bo on wygrał,
  • Odpowiedz
@PozPyra: akurat w 80s jeszcze brzmieli, kiedyś byłem też ostrym fanem. Dziś panas strasznie fałszuję. W trabancie lubię puścić na fulla bo daję nie zły klimat.
  • Odpowiedz