Wyszedłem od laryngologa i zamiast na RTG zatok pojechałem sobie je przewiać zimnym wiatrem :D
Pierwsza jazda od 2 tygodni, w zeszłym trochę pobolewało mnie kolano jak włóczyłem się po górach to dziś bez wielkiego forsowania tempa. Czyli idealnie załatać kwadraty na jakichś polach, wałach przeciwpowodziowych i lasach :)
Zdjęcie












Pojechałem na południe, w sumie to na najbardziej południowe południe na jakim byłem na rowerze. "Ozdobą" wycieczki było z 20km nowiuśkiego asfaltu w lasach z jedną tylko wioską po drodze. Generalnie tym "dalekojeżdżącym" polecam jako alternatywny wpad do Bydgoszczy przez Solec Kujawski jadąc od strony Inowrocławia lub z Wielkopolski :)
Odczucia "zdrowotne" straszne. Dawno się tak nie umordowałem. Wiatru nie było a miałem taki brak energii jak