Słuchaj #!$%@?.
Dzisiaj na siłowni była afera w szatni, bo #!$%@? przyleciał manager – zawołali go Jankesi (niemiec z pochodzenia ten manager) i się pyta:
-co się stało?

A Jankesi mówią, że złodzieja złapaki #!$%@?. Mówię
-jak to złodzieja…? Ale panowie co sie wogóle stało?
Okazało sie, że #!$%@? jeden z twoich polak tam był, jakiś kontraktor, chyba #!$%@? glazurnik i mówię: (glazurnik bo #!$%@? złapali na kradzieży ręczników z siłowni)
@profildogier: A potem się zesrałeś.

Prawdziwa wersja historii, tak było, nie zmyślam:

Niemiec przesiąknięty ideologia LGBT biegnie posłusznie cały obsrany, bo na siłowni ktoś lekko podniósł głos, a tam się okazuje że Wielki Polak, potomek Husarii między seriami na klatę 250kg x 10, legancko hipertoficznie z zapasem na dwa, trzy powtórzenia, #!$%@? jakiś głąbów zza oceanu, którzy położyli na ławeczce swój pedalski ręczniczek, a potężny pan Polak położył się na nim