W ten weekend odcinka nie będzie (nie jest gotowy), więc jako mały bonus dorzucę wam pewną scenę, o której absolutnie zapomniałem tworząc poprzednie odcinki szkalowania.

Miejsce: Nurburgring, gabinet oczekiwania na wyjście na podium.
Misja: odebrać nagrodę

W końcówce wyścigu o GP Niemiec 2007, doszło do starcia Alonso z Massą. Felipe bronił prowadzenia, ale ostatecznie Alonso udało się go wyprzedzić, i to właśnie Fernando wygrał wyścig. Ich walka skończyła się lekką kolizją, i sporą dyskusją po
fordern - W ten weekend odcinka nie będzie (nie jest gotowy), więc jako mały bonus do...
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@fordern: całkiem fajnie się to czyta, ale przez to, że tak otwarcie manifestujesz swoją niechęć do Alonso, z dużym dystansem podchodzę do wiarygodności Twoich relacji.

ale jako opowiastkę fabularną, na podstawie której nie powinno się uczyć historii F1, czyta się to spoko.
  • Odpowiedz
Postanowiłem, że cyklicznie - przy okazji każdego Grand Prix (przynajmniej do końca 2019) - będę przypominał jakiś historyczny wyścig z danego toru. No, może z wyjątkiem torów na których nigdy nie było ciekawych wyścigów (tak Soczi, o waszym torze mówię ( ͡° ͜ʖ ͡°)). Postaram się też, żeby nie były to zbyt oczywiste typy - dlatego w Belgii zamiast 1998 mieliśmy 1997.
Dziś mamy niedzielę, 8 września 2019 - co oznacza wyścig
fordern - Postanowiłem, że cyklicznie - przy okazji każdego Grand Prix (przynajmniej ...

źródło: comment_Cvf27e8Q2Bqg017ClOItEvEmg1XFngaq.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@fordern: moment wyprzedzenia o którym napisałeś. (Od 40:27)
Fajnie, że ktoś przypomina Formułę 1 z późnych lat 90. Wtedy zacząłem ją oglądać :)
posuck - @fordern: moment wyprzedzenia o którym napisałeś. (Od 40:27)
Fajnie, że kto...
  • Odpowiedz
Wracamy do głównej serii artykułów - co prawda z lekkim opóźnieniem, ale musiało być. Tak jak wspominałem, robimy małą przerwę od sagi o Fernando Alonso (podziękujcie @Qbol69, to jego wina, dorzucił mi jedno potencjalne źródło które mogłoby mieć wpływ na kolejny odcinek), i wykorzystamy moment, że cyrk Formuły 1 zjechał się do Belgii.

Dziś w cyklu #krotkahistoriaof1 - GP Belgii 1997, czyli Schumacher chodzi po wodzie.

Kiedy mówimy "deszczowe
fordern - Wracamy do głównej serii artykułów - co prawda z lekkim opóźnieniem, ale mu...

źródło: comment_HmTUP8ha9JHPSjuB2V9PVxxZvg2WPKLP.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Na początek złe wieści - odcinek planowany na dziś przesunięty będzie na jutro, ze względu na nawał obowiązków nie zdążyłem jeszcze zgłębić całego materiału źródłowego, ALE w ramach przeprosin mam dla was coś innego, sklejonego na szybko. Odcinek właściwy wjedzie jutro przed wyścigiem, obiecuję. A ten potraktujcie jako lekki aperitif, bo dziś będzie krótko.


Dziś w cyklu #krotkahistoriaof1 - Spa '99, czyli być na skraju odwagi i głupoty.

Druga połowa lat 90tych
fordern - Na początek złe wieści - odcinek planowany na dziś przesunięty będzie na ju...
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ppiasq: A sam zespół powstał tylko i wyłącznie po to, żeby Jacques Villeneuve miał gdzie się podziać, i nie być niczyim popychadłem. Efekt był taki, że go w------o po czterech latach ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
No i stało się - #krotkahistoriaof1 stał się moim tagiem autorskim. Niezły wynik, biorąc pod uwagę że pierwszy wpis wrzuciłem ledwie tydzień temu, i na dodatek bez taga. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Wypada w tym miejscu podziękować @Shewie, który skutecznie mnie do tego przekonał.

Widownia szybko się rozrosła, więc zapowiadam kolejny odcinek już na ten weekend, prawdopodobnie sobota - i będzie on nieco inny niż dotychczasowe trzy wpisy. Zobaczymy,
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@jaxonxst: O GP Belgii 1998 już ty napisałeś świetny artykuł, wolę współpracować na zasadzie niepodkradania sobie tematów, niż rywalizować "kto lepiej napisze drugi raz to samo" ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@fordern: w sumie człowiek oglądając zmagania Roberta przed wypadkiem gdzieś tam śledził poczynania Ferdka, ale nie zagłębiał się aż tak w szczegóły. Teraz jak się całość przeczyta to jednak wychodzi, że wcale nie był taki boski i "rain master" za jakiego się go uważa, skoro nawet Trulli go lał w Renault kiedy nie rzucano mu kłód pod nogi. Gdyby nie mistrzowska konstrukcja 05-06 to dzisiaj pewnie uważany by był za
  • Odpowiedz