Mireczki, taki case w #pracbaza Stan faktyczny: zarabiam średnio, ale mam stanowisko niewymagające (na wolnym rynku mogę zarobić wiecej). Ta sytuacja mi pasuje, bo mam małe dziecko i mogę skupić się na niej gdy jest chora, odebrac ze żłobka o czasie etc. Znajoma z pracy, z którą współpracuję (w sumie dostarczam jej dane) idzie na macierzyński. Pracodawca wymyslil, że mam ją zastepwoac z obecnym wynagrodzeniem, co mi się nie podoba
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@justlogin: już rzucałem ze 3 razy, mając dziecko trochę inaczej się rzuca xD. Generalnie mamy managera niezłomengo, któy zawsze stawia na swoim (w efekcie ma sprawy w sądzie pracy). Dlatego sadze ze rpzy rzuceniu musiałbym szukac (a tego troche nie chce, bo mam work life balance jakiego oczekuje)
  • Odpowiedz
#kropo #kolchoz #januszex ja p------ę dusi mnie z tydzień albo i lepiej dzis na dodateke leb chce rozsadzić, ale jak na złość 37.3 i wciąż żyje ehh trzeba wstawać
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mireczki macie w #kropo #praca #pracbaza sposoby na to, żeby bookować komputer w zespole? W sensie logujesz się to leci jakaś informacja, że ta osoba się zalogowała, wylogowujesz się to idzie informacja, że komputer już wolny i tak dalej. Myślałem o wysyłaniu informacji na teamsach, ale w moim korpo komputer, który nie jest przypisany do nikogo nie może mieć konta xD

Nic innego mi do głowy
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ostatnio mi źle psychicznie, ostatnio oznacza tydzień.

Od dwóch miesięcy pracuję w korpo i mam wrażenie, że załamało mnie psychicznie.

Wcześniej pracowałam w małej firmie, zatrudniającej 40 osób, która tworzyła małą rodzinę. Ja czułam, że dużo wiem i pomimo niskiego stażu pracy byłam dużym oparciem wiedzy dla innych osób (tak wiem, że dziwne) . Czułam się potrzebna, bardzo lubiana i było super. Jak odchodziłam z pracy to się rozpłakałam wraz z kilkoma osobami
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Uaktywnił mi się syndrom korpo i tego, że zorientują się, że moja praca nic nie znaczy i płacą mi za nic.


@poisonandwine: No to jest częste, widzę po znajomych. Najgorsze jest to, że jak ktoś jest przekonanym o swojej wspaniałości imbecylem to jego to nigdy nie dopadnie, bo nawet jak odwali totalną manianę to i tak będzie dumny xD A ludzie ambitni i inteligentni w tym czasie rwą sobie włosy
  • Odpowiedz
@Helle: Nie, absolutnie, bardziej chodziło mi o to, że ludzie bardziej inteligentni mocniej analizują to czy ich praca ma znaczenie i jeśli dochodzą do wniosku, że nie to może to negatywnie na nich wpływać. Jeśli ktoś jest mniej ambitny to mu to będzie prawdopodbnie mniej przeszkadzać. Wiadomo, nie u każdego tak jest, to tylko bardziej moje obserwacje
Można też być bardzo inteligentnym/ambitnym i zaakceptować to, że praca nie ma większego
  • Odpowiedz