Mireczki, taki case w #pracbaza Stan faktyczny: zarabiam średnio, ale mam stanowisko niewymagające (na wolnym rynku mogę zarobić wiecej). Ta sytuacja mi pasuje, bo mam małe dziecko i mogę skupić się na niej gdy jest chora, odebrac ze żłobka o czasie etc. Znajoma z pracy, z którą współpracuję (w sumie dostarczam jej dane) idzie na macierzyński. Pracodawca wymyslil, że mam ją zastepwoac z obecnym wynagrodzeniem, co mi się nie podoba

- Najlepsze
- Wszystkie komentarze

justlogin
5
@pokey: rzuć wypowiedzenie, zawsze działa

pokey Autor
2
@justlogin: już rzucałem ze 3 razy, mając dziecko trochę inaczej się rzuca xD. Generalnie mamy managera niezłomengo, któy zawsze stawia na swoim (w efekcie ma sprawy w sądzie pracy). Dlatego sadze ze rpzy rzuceniu musiałbym szukac (a tego troche nie chce, bo mam work life balance jakiego oczekuje)

- Najlepsze
- Wszystkie komentarze

@przegryw_z_00: tylko na UoP

Mireczki macie w #kropo #praca #pracbaza sposoby na to, żeby bookować komputer w zespole? W sensie logujesz się to leci jakaś informacja, że ta osoba się zalogowała, wylogowujesz się to idzie informacja, że komputer już wolny i tak dalej. Myślałem o wysyłaniu informacji na teamsach, ale w moim korpo komputer, który nie jest przypisany do nikogo nie może mieć konta xD
Nic innego mi do głowy
Nic innego mi do głowy
- Najlepsze
- Wszystkie komentarze


@Kotouak: automotive, ogólnie jest super, ale no nie tworzy kont do kompów niczyich XD
Nexteer
Nexteer

Ostatnio mi źle psychicznie, ostatnio oznacza tydzień.
Od dwóch miesięcy pracuję w korpo i mam wrażenie, że załamało mnie psychicznie.
Wcześniej pracowałam w małej firmie, zatrudniającej 40 osób, która tworzyła małą rodzinę. Ja czułam, że dużo wiem i pomimo niskiego stażu pracy byłam dużym oparciem wiedzy dla innych osób (tak wiem, że dziwne) . Czułam się potrzebna, bardzo lubiana i było super. Jak odchodziłam z pracy to się rozpłakałam wraz z kilkoma osobami
Od dwóch miesięcy pracuję w korpo i mam wrażenie, że załamało mnie psychicznie.
Wcześniej pracowałam w małej firmie, zatrudniającej 40 osób, która tworzyła małą rodzinę. Ja czułam, że dużo wiem i pomimo niskiego stażu pracy byłam dużym oparciem wiedzy dla innych osób (tak wiem, że dziwne) . Czułam się potrzebna, bardzo lubiana i było super. Jak odchodziłam z pracy to się rozpłakałam wraz z kilkoma osobami
- Najlepsze
- Wszystkie komentarze
Uaktywnił mi się syndrom korpo i tego, że zorientują się, że moja praca nic nie znaczy i płacą mi za nic.
@poisonandwine: No to jest częste, widzę po znajomych. Najgorsze jest to, że jak ktoś jest przekonanym o swojej wspaniałości imbecylem to jego to nigdy nie dopadnie, bo nawet jak odwali totalną manianę to i tak będzie dumny xD A ludzie ambitni i inteligentni w tym czasie rwą sobie włosy
@Helle: Nie, absolutnie, bardziej chodziło mi o to, że ludzie bardziej inteligentni mocniej analizują to czy ich praca ma znaczenie i jeśli dochodzą do wniosku, że nie to może to negatywnie na nich wpływać. Jeśli ktoś jest mniej ambitny to mu to będzie prawdopodbnie mniej przeszkadzać. Wiadomo, nie u każdego tak jest, to tylko bardziej moje obserwacje
Można też być bardzo inteligentnym/ambitnym i zaakceptować to, że praca nie ma większego
Można też być bardzo inteligentnym/ambitnym i zaakceptować to, że praca nie ma większego
