Codziennie na Krakowskim Przedmieściu stoją dziewczyny, które zaczepiają przechodniów zagajką "czy może poświęcić mi pan/i 60 sekund". Za pierwszym razem nawet się zatrzymałam, ale po dwóch tygodniach i trzech zaczepkach dziennie mijam bez słowa (jak nie ja).

Eniłej, myk jest taki, że gadają jak najęte, po czym masz pisemnie ocenić ich entuzjazm w skali 1-10 (czyli to co mirki lubią najbardziej) ( ͡° ͜ʖ ͡°), po czym nadal
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@XAIMEII: Nie sądziłam, że na to mnie stać, a jednak. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Po jakimś czasie przepraszałam i mówiłam, że niestety się śpieszę (zgodnie z prawdą), po czym dyskusja "ALE TYLKO 60 SEKUND". Nie można być miłym, bo Cię zjedzą, dlatego teraz czysta zlewka i NO ELO.
  • Odpowiedz