Znowu widzę jakiegoś posta porównującego nisko płatną pracę w US z Polskimi realiami. Takie porównanie nie ma sensu bo koszty życia w mieście w USA to zupełnie inny świat. Jak w NY (albo dużym mieście w CA czy TX) zarabiasz 11k dolarów (40-45 tys. zł) to jesteś biedakiem - jak ktoś pracujący w Warszawie lub Krakowie za średnią krajową. W takim wypadku połowa pensji idzie na wynajem kawalerki. Tak więc $20/h w
Bejro - Znowu widzę jakiegoś posta porównującego nisko płatną pracę w US z Polskimi r...

źródło: Screenshot 2025-03-30 at 17.16.05

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 5
@Pasterz30: Znam ludzi z USA którzy to rozważają. Znam też kilka osób którzy przenieśli się do Niemczech właśnie ze względu na wyższy poziom życia oraz relatywne zarobki. Sam przeniosłem się do Polski głównie właśnie ze względu na wyższe wynagrodzenia niż w DE. Tak więc twoja rada ma wiele sensu.
  • Odpowiedz
@Lukardio: A co tu komentować?

Dla korpo zawsze jesteś i będziesz tylko trybikiem w maszynie który gdy przestaje pracować choć na chwilę to jest do w-------a. Po to jest prawo pracy żeby cię chronić w starciu z molochem kapitałowym, więc od razu ruszałbym z pozwem w sądzie pracy (po odszkodowanie, bo pracować tam i tak już nie ma sensu xD).

A co do dzietności to tak - dzisiejszy model społeczeństwa czy
  • Odpowiedz
@Lukardio: oho, temat jak płachta na byka. Zaraz przyjdą wykopki i zaczną wyzywać tę kobietę od roszczeniowej karyny, leniwej madki i pasożyta, który najlepiej chciałby wszystko za darmo. Ten przykład ładnie pokazuje jakie w nowoczesnym i skupionym na karierze społeczeństwie są ,,konsekwencje" za chęć posiadania dzieci - czyli po prostu strzał w ryj.
  • Odpowiedz