Krew, mgła i zapomniane bóstwa: recenzja komiksu Maska Fudo

Młody Shinnosuke, pochodzący z pogardzanej kasty Hinin, odnajduje w ruinach spalonej wioski tajemniczą drewnianą maskę, która wkrótce staje się jego przekleństwem i jedyną bronią. Gdy chłopak używa jej mocy, by ratować siostrę, uruchamia lawinę zdarzeń prowadzącą do porwania dziewczyny i zmuszającą go do wstąpienia na ścieżkę bezlitosnego zabójcy. Pod okiem mistrza Hōgena przechodzi morderczy trening, stając się częścią klanu ninja. Artefakt wpływa na
KulturowyKociolek - Krew, mgła i zapomniane bóstwa: recenzja komiksu Maska Fudo 

Mło...

źródło: Maska-Fudo-komiks-recenzja

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dawnrunner – Recenzja. Czy to tylko Pacific Rim, czy coś znacznie głębszego?

Od stu lat Ziemia żyje w cieniu inwazji Tetzów, którzy przedostali się przez międzywymiarowy portal. Ludzkość odpowiedziała stworzeniem gigantycznych mechów zwanych Iron Kings, sterowanych przez elitarne jednostki pilotów. Anita Marr, najsłynniejsza z nich, zostaje wybrana do testów nowego prototypu – Dawnrunnera. To, co miało być kolejnym krokiem w wojnie, szybko okazuje się jednak czymś znacznie bardziej niepokojącym.

Ram V to jeden z
KulturowyKociolek - Dawnrunner – Recenzja. Czy to tylko Pacific Rim, czy coś znacznie...

źródło: Dawnrunner - recenzja komiksu

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Barcelona, chaos i głosy w głowie – Recenzja komiksu Jestem zagubionym aniołem.

Eva Rojas, ekscentryczna psychoanalityczka z Barcelony, ponownie wpada w sam środek niebezpiecznej sprawy. Wszystko zaczyna się od zaginięcia Joao, młodej i obiecującej gwiazdy lokalnego klubu piłkarskiego, którego Eva jest terapeutką. Sytuacja komplikuje się drastycznie, gdy kobieta staje się jedynym świadkiem morderstwa neonazisty. Ścigana przez działaczy sportowych i twardą inspektor Merkel, Eva musi odnaleźć pacjenta, nie tracąc przy tym resztek autorytetu zawodowego.

Jordi
KulturowyKociolek - Barcelona, chaos i głosy w głowie – Recenzja komiksu Jestem zagub...

źródło: Jestem zagubionym aniołem - rece

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ain’t No Grave ma jednak również swoje wady, a w zasadzie jedną wadę. (...) Chciałoby się zostać w nim dłużej, poznać więcej postaci, zobaczyć więcej historii pobocznych...


@KulturowyKociolek: to chyba najlepsze co autor może wywołać u czytelnika - pragnienie powrotu do świata który wykreował
  • Odpowiedz
DC kontra Wampiry – Recenzja komiksu. Czy to poziom genialnego DCeased?

Liga Sprawiedliwości zostaje postawiona w stan najwyższego alarmu, gdy okazuje się, że zagrożenie wcale nie nadchodzi z kosmosu, ale od dawna istnieje na Ziemi. Wampiry pod wodzą Królowej Krwi, rozpoczynają globalną infekcję, która szybko obejmuje zarówno bohaterów, jak i złoczyńców. Podczas gdy Batman próbuje desperacko zjednoczyć swoich bliskich i opracować testy na wykrycie infekcji, kolejne ikony DC ulegają przemianie. Ostatecznie świat pogrąża
KulturowyKociolek - DC kontra Wampiry – Recenzja komiksu. Czy to poziom genialnego DC...

źródło: DC-kontra-Wampiry-recenzja-komiksu

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Tarzan: Człowiek małpa – recenzja komiksu.

Historia zaczyna się w 1888 roku od dramatycznych wydarzeń na morzu, gdzie bunt załogi prowadzi do tragedii i pozostawienia młodego małżeństwa Claytonów na bezludnym brzegu Afryki. Para arystokratów musi szybko nauczyć się życia w ekstremalnych warunkach, a wkrótce na świat przychodzi ich syn, który po tragicznej śmierci rodziców trafia pod opiekę małpy o imieniu Kala. Mijają dwie dekady, a chłopiec dorasta jako Tarzan, istota rozdarta między ludzką
KulturowyKociolek - Tarzan: Człowiek małpa – recenzja komiksu.

Historia zaczyna się ...

źródło: Tarzan-czlowiek-malpa-recenzja-komiksu

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Manga przenosi nas do świata zamieszkanego przez potwory i magiczne bestie, gdzie ludzie pojawiają się niezwykle rzadko. Główny bohater, sympatyczny pomarańczowy stwór przypominający halloweenową dynię, znajduje nieprzytomnego człowieka i postanawia go przygarnąć. Od tego momentu zaczyna się nauka wzajemnego zrozumienia, gdzie potwór stara się zapewnić swojemu „pupilowi” jak najlepsze warunki, posiłkując się specjalistycznymi poradnikami.

Kiedy pierwszy raz usłyszałem o tytule Opieka nad człowiekami dla opornych, myślałem, że to będzie prosta komedyjka oparta na
KulturowyKociolek - Manga przenosi nas do świata zamieszkanego przez potwory i magicz...

źródło: Opieka-nad-czlowiekami-dla-opornych-recenzja-mangi

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach