Zastanawiacie się jak kibice wnoszą race na stadion. Otóż juz wam mówię. Jadę kiedyś na mecz, parkuje sobie na parkingu pod Torwarem, patrzę a tu grupka łysych sebixów wypina tyłki, a inny ładują tam ogromne ilości rac. Większość z nich była solidnie przecwelona w więzieniu więc poważne ilości pirotechniki zostały ukryte w odbytach wyklętych. Później dzieje się rzecz nieprawdopodobna, jeden z gniazdowych Legii wbija i wypina tyłek, a grupka ultrasów pakuje
- genocidegeneral
- M00P
- Karl_Tofel
- Yakuza123
- kopytko1234
- +14 innych






























Dalej dodaje: "haha, niby wolno wpuszczali bo kontrolowali żeby pirotechniki nie wnieśli! A patrzcie na to! Kompromitacja PZPN!"
Po czym bęcwał wkleja poniższe zdjęcie. Widać na nim żałosną liczbę kilku świeczek, nie do porównania z tonami pirotechniki, jakie odpalali w poprzednich latach kibice Legii, Lecha czy Arki. To jest dla niego argument, że "i tak piro
jeszcze żeby było co porobić i... co zjeść! tę śmieciową paszę na narodowym nie można nazwać jedzeniem, a oprócz tego nie ma żadnego wyboru do wszamania
inb4 byś postał 2h w miejscu 100 metrów przed stadionem i dostał milicyjną pałą po plecach to byś inaczej gadał