Wchodzi Chińczyk do sklepu i pyta:
- Ci jeśt mąka?
Sprzedawczyni mierzy go ponurym spojrzeniem i odpowiada:
- Nie, nie ma mąka!
Chińczyk zmrużył oczy (jeszcze bardziej), zmarszczył czoło, widać jak mu tryby pracują... w końcu mówi
- Ci jeśt mąka?
Sprzedawczyni mierzy go ponurym spojrzeniem i odpowiada:
- Nie, nie ma mąka!
Chińczyk zmrużył oczy (jeszcze bardziej), zmarszczył czoło, widać jak mu tryby pracują... w końcu mówi



















Ale to nie bar, to milicja!
"Aha, w takim razie moja żona została zgwałcona"
Obaj mają halucynacje z niedożywienia, to nie policja, to gułag.
#suchar #kawaly #heheszki #lotysze