#suchar #kawal #dowcip #heheszki #humor

Rolnik i jego żona leżeli sobie w łóżku. Ona szydełkowała, a on czytał "Działkowca". W pewnej chwili rolnik odłożył gazetę i spytał żonę:

- Wiedziałaś, że ludzie to jedyny gatunek, którego samice są w stanie odczuwać orgazm?

Żona uśmiechnęła się niewinnie:

- Naprawdę? Udowodnij to...

Rolnik podrapał się chwilę po głowie i powiedział:

- Dobrze - po czym wstał z łóżka i poszedł gdzieś zostawiając żonę z
Mireczki, u nas zawsze na rodzinnych imprezach albo wujaszek albo mój brat dowalą jakiś dobry #kawal, #dowcip .

Jako ,że wczoraj takowa impreza też była to zarzucę dwa bo #skislem przy nich.

1.

James Bond wchodzi do knajpy i siada za barem.

Spostrzega panienkę, ktora go obserwuje.

Panienka przysuwa się do Bonda i mówi :

- Och, jaki ładny zegarek ! Dużo ma funkcji ?

Bond odpowiada :

- Oczywiście. Dzięki
Jedzie sobie koleś i staje samochodem na czerwonym. Obok niego zatrzymuje się gównowóz wypchany ciapatymi. Zaczynają gościa obrażać, drą ryja, ale facet spokojny, nie dał się sprowokować. Światło zmienia się na zielone, gównowóz rusza z piskiem, a koleś lekko zmieszany ruszył trochę później. Na czerwonym przeleciał TIR i #!$%@?ł gównowóz wraz z ciapatymi z powierzchni ziemi. Koleś blady patrzy na to wszystko i myśli " Ja #!$%@?! To mogłem być ja!"


#
Sherlock Holmes wybrał się z Dr Watsonem do lasu. Biwak or something. W pewnym momencie w nocy Holmes budzi Watsona i pyta:

- Drogi Watsonie, czy śpisz?

- Nie..

- A co widzisz nad sobą, drogi Watsonie?

- Widzę miliony gwiazd drogi Sherlocku.

- I co ci to mówi, drogi Watsonie?

- Zależy jak na to spojrzeć: z astronomicznego punktu widzenia mówi mi to, że są miliony galaktyk z miliardami gwiazd; z
Na bazarze wspaniała lasencja, której Megan Fox, Kate Upton i inne takie nie byłyby godne szpilek polerować, podchodzi do stoiska owocowo-warzywnego, gdzie handluje stary Gruzin. Pyta go:

- Po ile te jabłka?

- Dziesięć rubli kilo - odpowiedział Gruzin.

Zadarła nieco spódniczkę, ukazując większość swoich smukłych, opalonych ud:

- A ile teraz?

- Osiem rubli - odparł Gruzin.

Zadarła jeszcze bardziej spódniczkę:

- Ile teraz?

- Sześć rubli - odparł Gruzin.

Zadarła