@donOGR: album przyjemny, do samochodu :P ale to jest solo daba + joka na co drugim kawałku i goście. Kawałek o czerwonym kapturku zajebisty - cała płyta powinna być w klimacie baśni/bajek/legend, byłoby fajnie. Brak dj fellxa przemilcze. Kaliber 44 po #!$%@?...
  • Odpowiedz
Mirki właśnie przesłuchałem nowiutką, jeszcze cieplutką płytę K44.
Kaliber 44 i ich płyty zawsze kojarzyłem z jednym słowem, takim słowem klucz do Kalibra, to jest ten wszechobecny luz, bez żadnej spiny i z wielkim dystansem. Uwielbiałem te wstawki (ze starych filmów, płyt, radia i wszystkiego) i ten delikatny bit.

To teraz nowa płyta, największy dla mnie minus to brak DJ Feel-X, mnie nowe brzmienie średnio pasuje, jest takie mniej kalibrowe, bardziej teraźniejsze,
@npsr:

@aptudeskaj: Jestem innego zdania :P K44 to był psyho rap z conajmniej nietuzinkowymi tekstami.

No nie do końca. Tylko pierwsza płyta. Później to już zabawa słowem.

@aptudeskaj:

@npsr: Jak każdy inny? Obojętnie o czym by zarapował Dab z Joką to w efekcie by był rap właśnie inny niż każdy inny!

Ksywki o niczym nie świadczą niestety (albo na szczęście) ;)
  • Odpowiedz