Mireczki, normalnie zaraz jebnę z krzesła i skisknę z żeżuncji.
Siedzę sobie w #pracbaza na luzie bo szabat, więc zaraz wolne, czuj dobrze człowiek ( ͡° ͜ʖ ͡°) A tutaj włazi mi do biura klient i gada z szefem, a obok niego typowa #julka , kuuhwa phawdziwa julka, różowe włosy, obdrapane pazury pomalowane chyba z 50 lat temu na czerwono, co drugie słowo po angielsku wplata na siłę albo
Mirki i Mirabelki. Szukajcie mnie po snapach/instastories/tiktokach Julek ze Śląska xD Byłem ja sobie wczoraj wieczorem na siłowni, bo walczę z bebechem. Wędrowałem sobie z gracją ogra z Obliviona od maszyny do maszyny. Coraz bardziej przypominając kawał bekonu w piekarniku, bo zrobiłem się trochę czerwony z wysiłku no i uciekałem soczystym tłuszczem ( ͡° ͜ʖ ͡°) to znaczy potem. W końcu przyszła pora na męczenie bicka. Podszedłem więc do stojaka na sztangi, wziąłem sobie