dzień dobry, zapraszam na krótką przerwę relaksacyjną na #jazz

2 października, również dla jazzu, urodzili się m.in.:

1. pianista Roy Powell (ur. 1965 r. w Wielkiej Brytanii, mieszka i tworzy w Norwegii)

Roy Powell feat. Terje Gewelt, Jarle Vespestad - Rendezvous [nagranie pochodzi z albumu wydanego 2003 r. pt. Solace]
likk - dzień dobry, zapraszam na krótką przerwę relaksacyjną na #jazz

2 październi...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

2. multiinstrumentalista, piosenkarz i kompozytor Sting, właściwie Gordon Matthew Sumner (ur. 2 października 1951 w Wallsend)

Sting - Englishman In New York [mniejsza o to kiedy wydane ;)]
likk - 2. multiinstrumentalista, piosenkarz i kompozytor Sting, właściwie Gordon Matt...
  • Odpowiedz
dzień dobry, zapraszam na krótką przerwę relaksacyjną na #jazz

1 października, również dla jazzu, urodzili się m.in.:

1. kontrabasista Curtis Lundy (ur. w 1955 r.)

Curtis Lundy - A Long Journey [utwór ukazał się na płycie wydanej w 1999 r. pt. Against All Odds, na wokalu Carmen Lundy, która jest również autorką kompozycji]
likk - dzień dobry, zapraszam na krótką przerwę relaksacyjną na #jazz

1 październi...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

3. skrzypek Harry Lookofsky (1 października 1913 r., zm. 8 czerwca 1998 r.)

Harry Lookofsky - 'Round Midnight [wykonanie tego standardu ukazało się na płycie wydanej w 1959 r. pt. Stringsville]
likk - 3. skrzypek Harry Lookofsky (1 października 1913 r., zm. 8 czerwca 1998 r.) 
...
  • Odpowiedz
4. wokalista i klawiszowiec Donny Edward Hathaway (1 października 1945 r., zm. 13 stycznia 1979 r.)

#funk #soul #jazzfunk

Donny Hathaway - The Ghetto [piosenka autorstwa Donny'ego Hathaway'a i Leroy'a Hutson'a ukazała się w 1969 r. jako singiel, a następnie w 1970 r. na płycie "Everything Is Everything"]
likk - 4. wokalista i klawiszowiec Donny Edward Hathaway (1 października 1945 r., zm....
  • Odpowiedz
dzień dobry, zapraszam na krótką przerwę relaksacyjną na #jazz

30 września również dla jazzu urodzili się m.in.:

1. basista Oscar Pettiford (ur. 30 września 1922 zmarł 8 września 1960 r.)

Oscar Pettiford Quartet - Blues in the Closet [w tej wersji utwór ukazał się na singlu wydanym w 1961 r. pt. Mr. Pettiford's Convalescence]
likk - dzień dobry, zapraszam na krótką przerwę relaksacyjną na #jazz

30 września ...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

3. piosenkarz Johnny Mathis, właśc. John Royce Mathis (ur. 30 września 1935 w Gilmer)

Johnny Mathis - Misty [wydane kiedyś tam ;)]
likk - 3. piosenkarz Johnny Mathis, właśc. John Royce Mathis (ur. 30 września 1935 w ...
  • Odpowiedz
4. perkusista Bernard "Buddy" Rich (ur. 30 września 1917 w Nowym Jorku, zm. 2 kwietnia 1987 w Los Angeles)

Buddy Rich ‎– Nuttville [kompozycja Horace Silvera wydana na płycie zatytułowanej The Roar Of '74, wydanej... a jakże w 1974 r.)
likk - 4. perkusista Bernard "Buddy" Rich (ur. 30 września 1917 w Nowym Jorku, zm. 2 ...
  • Odpowiedz
#muzyka #jazz #milesdavis #50s #60s #70s #80s #lifelikejukebox
28 września 1991 r. w Santa Monica (Kalifornia) zmarł Miles Davis (Miles Dewey Davis III) - amerykański trębacz, lider grup jazzowych i kompozytor, uznawany za jednego z najbardziej znaczących i innowacyjnych muzyków XX wieku.
Stał na czele niemal każdego istotnego etapu rozwoju jazzu od czasów II wojny światowej po lata
Lifelike - #muzyka #jazz #milesdavis #50s #60s #70s #80s #lifelikejukebox
28 wrześni...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Oprócz wirtuozerii Joe Passa, unikalne u niego na tle innych gitarzystów było jeszcze to, jak bardzo kojąca jest jego muzyka. Album "For Django" to moja ulubiona pozycja. W swoim melancholijnym, ale pogodnym stylu gry, dysponując miękkim i łagodnym tonem, dzięki jego wyczuciu, krystalicznie czystej technice oraz biegłości i erudycji muzycznej, całość nabiera szlachetnego, dosadnego i przenikliwego charakteru. Arcydzieło. Co tu dużo mówić. To trzeba posłuchać.
#jazz #muzyka #
konsonanspoznawczy - Oprócz wirtuozerii Joe Passa, unikalne u niego na tle innych git...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@konsonanspoznawczy: ojej, śliczniutki album. Idealny do spokojnego dryfowania donikąd, zamykasz oczy i leżysz sobie na tratwie, słońce delikatnie gładzi ciało, brak widoku na ląd, bezludno, spokojnie, brak fabuły, jedyna żywość to nieuosobiony, migający dźwięcznością jak fatamorgana jazzman, to cały świat przedstawiony, jest bajecznie.

Zapisałam sobie ten wpis w ulubionych by sobie go później przesłuchać, opis był jakiś taki zachęcająco skonstruowany i obiecujący. Nie zawiodłam się. Że też wcześniej nie znałam
  • Odpowiedz