Pamiętacie jak niejaki funkcjonariusz Panfil z IPN-u protestował przeciwko uznaniu Ignacego Daszyńskiego za jednego z "ojców niepodległości", a to dlatego niby, że legenda o rządzie Daszyńskiego była jakoby "elementem historiografii PRL"?

Myślicie, że to był przypadek i jednostkowy wygłup funkcjonariusza IPN?

Oczywiście, że nie był.

Najnowszy numer swojego pisma "Pamięć i Sprawiedliwość" reklamuje IPN poniższą zapowiedzią. Dowiemy się z niej, że dzień 7 listopada 1918 roku zaczęto przywoływać dopiero "po 1944 roku"
Tom_Ja - > Pamiętacie jak niejaki funkcjonariusz Panfil z IPN-u protestował przeciwko...

źródło: comment_4ZS1pgx3XutEuvhOvgyvyUd2wo6coO4a.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@recenzor: Z pewnością miał klauzule " za wszelkie błędy po akceptacji projektu nie odpowiadam" A ludzie tego nie czytają. Prosty projekt, czasem kilka takich dziennie pewnie ma i nie rozmyśla nad tym zbyt długo idąc dalej. A co zaakceptowane, to zaakceptowane w oczekiwaniu na przelew. tyle.
  • Odpowiedz