Dziś historia dość popularnej fotografii, która nawet pojawiała się nie raz na wykopie w kontekście Indii.

tl;dr


Zwykle na wykopie, a podejrzewam że też na innych portalach ze śmiesznymi obrazkami, ta fotografia ma pokazać jak niby wyglądają rzeki w Indiach. Niektórzy piszą, że mężczyźni wchodzą do tej wody kąpać się dla przyjemności. Inni, że to rytualne kąpiele. Inni widzą w tym, że ci ludzie srają do wody. Bo co innego Hindusi mogą
kotbehemoth - Dziś historia dość popularnej fotografii, która nawet pojawiała się nie...

źródło: comment_1590590235YlWQv5kdo2OsYW5YbfODMR.jpg

Pobierz
  • 30
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Standard Gazel - trzeci najlepiej sprzedający się samochód w Indiach w latach 70, po Hindustanie Ambasador i Premierze Padmini. Ile sprzedawało się ich w liczącym pół miliarda ludzi kraju?
Niecałe 2 tysiące rocznie w pierwszej połowie lat 70, kilkadziesiąt sztuk rocznie w drugiej. Tak bardzo luksusowym towarem był samochód w Indiach w tamtym okresie(ale 2 popularniejsze modele, wymienione wcześniej oczywiście sprzedawały się w większych ilościach, pięciocyfrowych.)
Był zmodernizowaną wersją produkowanego na licencji
Ikarus_260 - Standard Gazel - trzeci najlepiej sprzedający się samochód w Indiach w l...

źródło: comment_1590581915U2ifRD326dqbVW1smMuLgZ.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ostatnia kolacja zanim uciekłem z Indii do Polski. Już nic nie oszczędzałem (zwłaszcza że miałem trochę gotówki a już nie bardzo był czas to wymienić) i poszedłem do dobrej restauracji w centrum Kalkuty serwującą zachodniobenalską kuchnię. Kurła ale to było dobre - jeden z lepszych dań jakie zjadłem w Indiach. A ostatecznie nie było drogo, nie pamiętam dokładnie, ale chyba nie więcej niż 50 zł wydałem.

#jedzenie #indie
kotbehemoth - Ostatnia kolacja zanim uciekłem z Indii do Polski. Już nic nie oszczędz...

źródło: comment_1590511207qmKJ5WfQjA6sYFzBEgzn2X.jpg

Pobierz
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 4
@girabaldi nie bałem :) brudno to przede wszystkim jest na ulicach. Ale oczywiście mają trochę inne standardy jeśli chodzi o sprzedaż jedzenia. Jakiś poważnych problemów nie miałem. Ze dwa razy byłem struty - z czego raz mam wrażenie po jedzeniu w nowej bardzo czystej restauracji przy drodze. Musiałem wtedy przesiedzieć cały dzień w łóżku (latając regularnie na dwójkę). Potem przez 2 tygodnie dochodziłem do siebie i po prostu musiałem mieć srajtasme
  • Odpowiedz