Magda z Milanem to jak matka z synem( ͡° ʖ̯ ͡°) Magda niepotrzebnie weszła w rolę matrony/nauczycielki. Nie pasują do siebie.

#hotelparadise
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przemyślenia po dzisiejszym odcinku:

- załamka po odejsciu królowej pytongowej (jak mogli!), ale przynajmniej na koniec nie zawiodła, gdy po odpadnieciu powiedziała, że „zeszła z niej ulga” xD
- Magda bleee. Czemu one się w ogóle nie szanują, ohydztwo z tym jęzorem 😫
- Wiktorie ktoś poniżej super opisał. Zagubione, nieobyte dziecko. Kto ją tam wpuścił.
- Andrzejek..: przez chwile myślałam, że spoko gość, a to grupa się uwzięła, ale jednak śliski bardzo.
evlka - Przemyślenia po dzisiejszym odcinku:

- załamka po odejsciu królowej pytongow...

źródło: IMG_3194

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#hotelparadise produkcja chyba nie bardzo miała pomysł na powrót tej dodatkowej postaci.
Pokusa miała albo coś dawać, albo odbierać, być też jakimś ryzykiem. W przypadku Oli co mogło jej grozić? Przecież już i tak odpadła.
Bez sensu ta akcja.

  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@liliove: Szkoda mi Wiktorii. Ona w tym towarzystwie czuje się zagubiona. Wciąż jest tylko opcją zapasową. Kiedyś w takiej samej sytuacji była Kornelia, której żaden chłopak nie traktował poważnie i dość szybko wypadła z programu.
  • Odpowiedz
Kuba ministrant jest tak przyzwoitym i uczciwym gościem ze az nie nadaje sie do tej produkcji. Osoba odpowiedzialna za casting powinna zostać w----------a dyscyplinarnie

#hotelparadise
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#hotelparadise ta Wiktoria wygląda jak taka 16-latka co poszła na pierwszą imprezę, wypiła dwa Reddsy malinowe po których zaczęła kleić się do wszystkich facetów a na koniec puściła bełta w krzakach (ʘʘ)
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Kakarot_Z: Ferdek jełopie, ona sama siebie eliminuje. Andrzejka sobie wzięła i go tłamsi, ale sama nie jest szczęśliwa, przeciwnie, cały czas zła. Tyle, że Andrzejek sobie w końcu pójdzie, a ona zostanie sama ze sobą do końca życia i to jest dla niej największa kara boska.
  • Odpowiedz