Zobaczyłem reklamę czegoś takiego. Osobiście jestem nieco entuzjastycznie nastawiony. Dwa dni po dwanaście godzin brzmi naprawdę spoko, w dodatku trzy sceny i to w (obok) Poznaniu. Do tej pory zdecydowana większość imprez tego typu odbywała/odbywa się na południu Polski, więc myślę, że warto czekać na line-up.
@RaptownyRaptor: A to inna sprawa. ; ) Poza tym wątpię, żeby ktokolwiek bawił się przez tyle godzin z rzędu, skoro mają być foodtrucki i tak dalej. Zawsze będzie można zrobić sobie godzinkę przerwy, by coś przekąsić i potem wrócić. Ludzie tak robią na setach DJów, których nie lubią.
Resurgam to zespół z Mińska. Niesamowity metalowy groove połączony z przeszywającym emocjonalnie a przy tym strasznie dobrym technicznie wokalem krzyczącym do nas w śpiewającym języku naszych wschodnich braci. Bliskim na tyle że pomimo niepojmowania znaczenia poszczególnych znaczeń, naprawdę wiele potrafimy zrozumieć.
Chłopaki tworzą coś niesamowitego. Słuchanie ich nagrań dodaje niezwykle dużo sił, a przy tym jest po prostu niezwykłym doświadczeniem jeśli chodzi o "sztukę". Obserwowanie ich na scenie jest jak
@cult_of_luna: posłuchaj płyty z bandcampa. Jakość nagrania koncertu jaki tu wrzuciłem całkiem dobra. No ale jednak płyta to płyta. Nie zapomnij dać potem znać jak się podoba :-)
@Rodrrik13S: przesłuchałem, a skoro chciałeś żebym dał znać to daje: dla mnie tak 6.5/10 :) Co nie znaczy źle :) Trochę duży miszmasz dla mnie, fajne riffy się trafiają z tremolo jak w black metalu, ale właśnie jakoś tak niespójnie mi to brzmi - z jednej strony fragmenty jak Biohazard, z drugiej strony mocno metalowe riffy, z trzeciej baaardzo hc punkowa perkusja z tych +2010, tzn. mocna i sterylna, typowo
No i znowu #emo. Żeby nie było, tylko emo nie będzie. Ale tak się składa że obecnie słucham go najwięcej, więc naturalnie nim się dzielę. Przyjdzie czas na śmieci z innych kubłów. Teraz posłuchajcie co leci z tego. Pozwolę sobie zacytować tutaj ludzi z "please dont cry fest" [bardzo polecam]. Bo jak cytować to od najlepszych. A nie ma lepszych w opisywaniu emo od nich: Czterech smutnych kolesi udzielających
Czeskie #emo. (Nie, w tagu nie będzie tylko emo, chyba...) Tym razem eksperymentalne i metalowe. Zespół założony już w 95, ale po drodze jeden z chłopaków zmarł co przełożyło się na zawieszenie projektu. W 2016 roku wrócili, a w 2017 wydali nową płytę. Teraz koncertują. Najprościej mówiąc, klimat #neurosis. Długie wielowątkowe kompozycje, hardcorowy śpiew przeplatany z łagodnymi melodiami czy całkowicie instrumentalnymi kawałkami. Cudowne riffy, niesamowita rytmika
Warszawskie #emo. Teraz już #hardcore bez indie. Bo to #screamo. I to te "real screamo." To wysokooktanowe śmieci. Chłopaki słusznie kochani. Niedocenieni w uj, jak każdy dziś. Ale przynajmniej kochani. To się liczy najbardziej. Bo tą miłość odwzajemniają. "Nawet smutna muzyka sprawia radość!" Tak gdzieś powiedzieli i tego trzeba się trzymać. O co wcale nie trudno, bo radość wypełnia głowę przy tych
Krakowskie #emo. Bardziej #indie niż #hardcore Zespół kilku koncertów i jednego dema. Śmieci ogólnie. Tyle że cudowne te śmieci. Teksty angielskie, ale wokal polski, więc i łatwiej zrozumieć niż rodowitego brytola. Muzycznie melancholia, melodia i emocje. No i cudowne riffy i granie ciszą. Ogólnie, granie
Lepsi od faszystów? Tu nic się nie zmarnuje, bo w---------y wszystko, to co zdechło, to co gnije. Zwłok już nie palimy, tylko je zjadamy, Napychamy nasze ciała morderstwami.
Ci z tym połączeniem swojej dotychczasowej hardcorowej stylistyki z klasycznym heavy metalem to mnie nawet bardziej r-------i niz Peste Noire dający trapowe cykacze do black metalu 乁(⫑ᴥ⫒)ㄏ #metal #hardcore #metalcore #heavymetal #integrity #muzyka