Dziś po raz pierwszy w tym tygodniu odpaliłem Gwinta i chyba znalazłem ciekawego buga ;)
Znowu dotyczy Huberta, ale tym razem też efektu krwawienia.
Jak wiemy, krwawienie wrzucone przeciwnikowi zaskakuje na końcu jego rundy.
Znowu dotyczy Huberta, ale tym razem też efektu krwawienia.
Jak wiemy, krwawienie wrzucone przeciwnikowi zaskakuje na końcu jego rundy.























Podrasowałem nieco talię. Dodałem Inferno Sabriny, które spisuje się całkiem nieźle tutaj.
Zwłaszcza w trybie sezonowym ;)
Wymieniłem też zakazany rytuał na Keirę, bo czasami nie był warty swojego kosztu prowizji.
Miłego