Czered - dyplomata wysp południa
– O, spójrz, jak oni się ruszają! Te kocie ruchy! Te gesty rękami! - zachwycony ambasador komentował sposób rzucania zaklęć przywoływacza podczas wizyty dyplomatycznej na Dworze Irdorath
– A po co nasi magowie mieliby się tak gibać? - zapytał sceptycznie towarzyszący mu czarnoksiężnik pełniący obecnie funkcję jego ochroniarza
– Po co? Po co?! Po to, żeby nie wyglądać jak kamienno-drewniany kloc! Wyspiański mag nie ma luzu. Rusza się jak wóz
– O, spójrz, jak oni się ruszają! Te kocie ruchy! Te gesty rękami! - zachwycony ambasador komentował sposób rzucania zaklęć przywoływacza podczas wizyty dyplomatycznej na Dworze Irdorath
– A po co nasi magowie mieliby się tak gibać? - zapytał sceptycznie towarzyszący mu czarnoksiężnik pełniący obecnie funkcję jego ochroniarza
– Po co? Po co?! Po to, żeby nie wyglądać jak kamienno-drewniany kloc! Wyspiański mag nie ma luzu. Rusza się jak wóz














Bogir nabazgrał na kawałku pergaminu:
"Tak bowiem się ogłasza ludziom i innym kreaturom wszelakim co następuje, Ja Bogir, władca zwierząt, wielki driud, biały wilk, duże kadzidło..."
Nie będziemy wnikać w treść listu ale Bogir zaprasza do siebie wszystkich chętnych zdobyć nauki druidzkie, zwłaszcza zielarskie. Czy to człowiek czy ork czy inna bestyja, wszystkich zapraszam bo wszyscy są równi wobec natury i jej porządku. (akcja jawna @Gorzka_Goryczka