Murki macie jakieś śmieszne powiedzonka znajomych z gim/licbazy które zostały wam w główkach? Przeglądałem przed chwilą wątek jakiejś stulejki, co narzekała że nie może znaleźć porządnej dziewczyny i dlatego jest sama. I przypomniało mi się powiedzenie kolegi z licbazy:
Spotyka sie dwoch znajomych z psami na smyczy: jeden z labradorem, drugi z jamnikiem. - Sluchaj - mowi ten z labradorem - moze pojdziemy do pubu? - Z psami? - Psy to nie problem. Po prostu po wejsciu zrob to co ja. Wlasciciel labradora ze swoim pupilem wchodzi pierwszy. Od wejscia ochroniarz krzyczy: - Gdzie pan z tym psem? - To przewodnik. - A to przepraszam. Prosze wejsc. Probuje drugi z jamnikiem.
jakieś #!$%@? #afery bardziej #gownoburza .... siedzą i płodzą te swoje chore wynaturzenia. Ja zapieprzam w pracy aby spełnić swoje marzenia. Po pracy idę na fuchę aby dorobić parę groszy. Wychodzę z domu o 7 rano wracam o 22. Nie mam czasu na ten wasz ##!$%@? Nie obchodzi mnie to wasze #!$%@? umysłowe. Siedzą i klikają i wymyślają jakieś niestworzone historię niby dla beki ...
@db95: Nie trzeba być koneserem by stwierdzić, że dodanie #!$%@? nie powoduje z automatu, że coś jest śmieszne. To są niziny pseudo humoru, który ostatnio tonami zalewa wykop bo komuś wydaje się, że to co wklei jest tak śmieszne, że boki zrywać, a jest po prostu debilne mówiąc kolokwialnie.
@cielo: dobry wieczor cos sie popsulo i nie bylo mnie slychac i powtorze jeszcze raz ten facebook to jest jakas porazka ja mysle ze to żydowskie #!$%@? glupie spoleczenstwo te #!$%@? banda inbecyli ktora glosowala na tych #!$%@? karakanow cukierbergow to jest jakies #!$%@? nieporozumienie jesli tyle dla was znaczy jesli tyle dla was znaczy ludzie takie zangaaa takie zangazowanie spoleczne jak moje gdzie postawilem moja rodzine moje zycie prywatne biznes
Naszła mnie refleksja, siedzi to we mnie od dawna. Jeden z nielicznych momentów, który przypominasz sobie po latach i jest Ci wstyd za siebie. No, może nie tylko za siebie. Mieliśmy lekcję "WDŻ" i nauczycielka (stara dewota, która na słowo penis prawie schodziła na zawał) puszczała nam filmy edukacyjne z lat 80. Pierwsza scena otwierająca kolejne arcydzieło z gatunku "edukacyjny": ojciec rozmawia z córką, nastolatką. Rozmawiają o pierdołach, ojciec nagle dostaje "feelsów"
źródło: comment_8Zb54feibBTKR4i9eKPbyFNunSVnaJrg.jpg
Pobierz