Murki macie jakieś śmieszne powiedzonka znajomych z gim/licbazy które zostały wam w główkach?
Przeglądałem przed chwilą wątek jakiejś stulejki, co narzekała że nie może znaleźć porządnej dziewczyny i dlatego jest sama.
I przypomniało mi się powiedzenie kolegi z licbazy:


#kiciochpyta #gimbohumor #heheszki
Spotyka sie dwoch znajomych z psami na smyczy: jeden z labradorem, drugi z jamnikiem.
- Sluchaj - mowi ten z labradorem - moze pojdziemy do pubu?
- Z psami?
- Psy to nie problem. Po prostu po wejsciu zrob to co ja.
Wlasciciel labradora ze swoim pupilem wchodzi pierwszy. Od wejscia ochroniarz krzyczy:
- Gdzie pan z tym psem?
- To przewodnik.
- A to przepraszam. Prosze wejsc.
Probuje drugi z jamnikiem.
  • Odpowiedz
jakieś #!$%@? #afery bardziej #gownoburza .... siedzą i płodzą te swoje chore wynaturzenia.
Ja zapieprzam w pracy aby spełnić swoje marzenia. Po pracy idę na fuchę aby dorobić parę groszy.
Wychodzę z domu o 7 rano wracam o 22. Nie mam czasu na ten wasz ##!$%@?
Nie obchodzi mnie to wasze #!$%@? umysłowe. Siedzą i klikają i wymyślają jakieś niestworzone historię niby dla beki ...

Największa beką jesteście wy sami. Na co
m.....u - jakieś #!$%@? #afery bardziej #gownoburza .... siedzą i płodzą te swoje cho...

źródło: comment_7rkCXvpvFeWdv3nxl7Zm5bVZmjsdQHLT.jpg

Pobierz
18+

Zawiera treści 18+

Ta treść została oznaczona jako materiał kontrowersyjny lub dla dorosłych.

@db95:
Nie trzeba być koneserem by stwierdzić, że dodanie #!$%@? nie powoduje z automatu, że coś jest śmieszne. To są niziny pseudo humoru, który ostatnio tonami zalewa wykop bo komuś wydaje się, że to co wklei jest tak śmieszne, że boki zrywać, a jest po prostu debilne mówiąc kolokwialnie.
  • Odpowiedz
@cielo: dobry wieczor cos sie popsulo i nie bylo mnie slychac i powtorze jeszcze raz ten facebook to jest jakas porazka ja mysle ze to żydowskie #!$%@? glupie spoleczenstwo te #!$%@? banda inbecyli ktora glosowala na tych #!$%@? karakanow cukierbergow to jest jakies #!$%@? nieporozumienie jesli tyle dla was znaczy jesli tyle dla was znaczy ludzie takie zangaaa takie zangazowanie spoleczne jak moje gdzie postawilem moja rodzine moje zycie prywatne biznes
  • Odpowiedz
Naszła mnie refleksja, siedzi to we mnie od dawna. Jeden z nielicznych momentów, który przypominasz sobie po latach i jest Ci wstyd za siebie. No, może nie tylko za siebie.
Mieliśmy lekcję "WDŻ" i nauczycielka (stara dewota, która na słowo penis prawie schodziła na zawał) puszczała nam filmy edukacyjne z lat 80.
Pierwsza scena otwierająca kolejne arcydzieło z gatunku "edukacyjny": ojciec rozmawia z córką, nastolatką. Rozmawiają o pierdołach, ojciec nagle dostaje "feelsów"