Rzadkie zdjęcie pokazujące Martina ciężko pracującego nad zakończeniem sagi. A nie, jednak nie, to tylko klasyczny Martin mający #!$%@?, który postanowił miliony z serialu wydać przed śmiercią by się wreszcie zabawić. Z tyłu mało znany reżyser filmów akcji klasy C. Jeśli ktoś wierzy, że te książki kiedykolwiek wyjdą to jest gorszym durniem niż serialowy Jaime.
#got #graotron #gameofthrones
BigMilk - Rzadkie zdjęcie pokazujące Martina ciężko pracującego nad zakończeniem sagi...

źródło: comment_sgFSavEUUoU0CND1rh35paqaGiyZbSWO.jpg

Pobierz
Czytając za dzieciaka pierwszy tom PLiO, gdzieś w okolicach końcówki poprzedniego tysiąclecia marzyła mi się produkcja, która zekranizuje tę epicką sagę. Po prawie 10 latach marzenie się spełniło. Teraz czuję rozczarowanie, tym w jakim kierunku się ta historia potoczyła. Znacznie później zaczęły marzyć mi się ekranizacje Sandersona. Jeśli HBO położy łapska na Archiwum Burzowego Światła to jestem lepszą #!$%@?ą sroką niż Bran i zacznę marzyć o przyziemniejszych rzeczach jak np wygrana w
@pan_skala: Nie położy bo za dużo efektów specjalnych by było do tego potrzebne. Poza tym GoT tak dobrze się sprzedało jako fantasy, bo tego fantasy praktycznie nie było (co się później zmienia, ale na tym etapie ludzie oglądają to tak czy siak albo już dawno przestali).
"Mur wiąże magia hurr durr i nie mógł się tak rozpaść od smoczego ognia hurr durr"

Tak, mur wiąże magia. Magia świata Gry o Tron wydaje się być nierozerwalnie związana ze smokami. Gdy nie było smoków, nie było magii - test świecy w Cytadeli. Ta magia, która była była słaba i nieprzewidywalna, czarnoksiężnicy dosłownie wyciskali jej resztki ze świata. Dopiero gdy smoki wróciły, wraz z nimi wróciła prawdziwa magia. Przypuszcza się, że
@SomberDark: może czekali aż Bran się urodzi by być katalizatorem zmian.
@phi1ipz: w Cytadeli są 4 magiczne świece z Valyrii, które kiedyś się paliły, podobno można je zapalić przy pomocy woli/magii, ale od dłuższego czasu nikomu się to nie udawało. Niedawno się zapaliły(albo tylko jedna, nie pamiętam już).
finał sezonu my ass. Najgorszy odcinek ever, wszystko do przewidzenia, tak zwane plot twisty oczywiste. Jeżeli ktoś myślał ze Cersei nie kombinuje zdrady to chyba ogląda Gre od wczoraj, Jamie od 6 sezonu ma moralniaka i kwestią czasu była zmiana stron, o Janku i Dance tez wiadomo od dawna, temat Sansy, Arii i Littlefingera pozostawie bez komentarza bo trzy drewniane klocki odegrały by to lepiej. No i jeszcze dialog sezonu Bran zdradza
Ktoś mógłby mi wytłumaczyć wątek Sansy? Żyje sobie w Winterfell i nie lubi Baelisha. Później przychodzi Arya która jej grozi więc, Sansa zabija Littlefingera i wszyscy żyją długo i szczęśliwie. Jestem za głupia żeby to zrozumieć (,)
#got #gameofthrones
@Ryksa: Sansa udaje że lubi Baelisha by mieć czas na zabezpieczenie swojej pozycji (przekonanie lordów a przede wszystkim rycerzy doliny którzy byli tam jedyną siłą militarną) po uzyskaniu realnej władzy, Sansa przeszła do swojego celu którym od początku było #!$%@? Littlefingera za wielokrotną zdradę Starków. Arya dostarcza dowodów na matactwa Baelisha (ta kartka itp.) i argumentu: lepiej rządzić z rodzeństwem niż ze starym pedofilem przegrywem starającym się wyruchać wszystko co związane
@Ryksa: Wiesz, każdy człowiek może #!$%@?ć dowolnego innego człowieka. Chodzi o prawdopodobieństwo, popatrz tak: motywy Baelisha były nie jasne, lubił tworzyć chaos i dążyć do jakieś tam formy władzy był więc zawsze zagrożeniem a nawet gdyby nie był to i tak absorbuje uwagę bo strach go zostawić samego sobie. Arya natomiast to otwarta księga nie chce rządzić tylko biegać z łukiem po lesie i strzelać ( ͡° ͜ʖ ͡