@WujekOprawca: w wypadkach ucierpiało poważnie wiele sztuk, a czy poszły na złom to tajemnica właścicieli. Tu jest kilka, z których niewiele zostało: http://www.wreckedexotics.com/ferrari/enzo

Ciekawostka: podczas premiery auto przedstawiono jako "Enzo Ferrari", z czego na szczęście dość szybko się wycofano. Pełną nazwę nosi na tyle m.in. ostatni wyprodukowany egzemplarz, numer 399.
autogenpl - @WujekOprawca: w wypadkach ucierpiało poważnie wiele sztuk, a czy poszły ...

źródło: comment_0PeMeRpKZw6DJCF7a9VaeckqMKBdQvcQ.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
@robakus07: Pieprzenie. Nie masz zielonego pojęcia o czym mówisz. Automaty w 159 są bardzo dobre - w silniku 1.9 16V zdecydowanie lepsze od manualnej oplowskiej skrzyni M32. W 2.4 przy tej mocy to już poezja - automat zdecydowanie warty uwagi. Właściwie jeśli chodzi o silniki wysokoprężne to tylko w 1.9 8V nie ma sensu - bo słaby (jedynie 120 KM, w praktyce ~130KM) i ma bardzo dobrą, bezproblemową manualną skrzynię.
  • Odpowiedz
Cizeta Moroder V16T, włoska egzotyka z ulokowanym centralnie, poprzecznie silnikiem V16 o pojemności sześciu litrów i mocy 550 koni mechanicznych. Maszynę wymyślił sobie Claudio Zampolli, który wcześniej pracował w Lambroghini między innymi nad Miurą i Countachem. Jej karoserię zaprojektował sam Marcello Gandini, którego dzieło było oryginalnie propozycją następcy Countacha. Przedsięwzięcie w ogromnej mierze wsparł finansowo Giorgio Moroder, wielokrotnie nagradzany kompozytor, który zgarnął kilka Oscarów, w tym za piosenkę "Take My Breath
autogenpl - Cizeta Moroder V16T, włoska egzotyka z ulokowanym centralnie, poprzecznie...

źródło: comment_oNWjSJyOCQOO2X1wZMXu4GNTCzePXCsr.jpg

Pobierz
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach