via Wykop Mobilny (Android)
  • 18
Uwaga! Będzie trochę #oswiadczeniezdupy
Od 15 lat jestem fanem kreskówek. Sezony south park, family guy, Simpsonow, american dad, bojack horseman, rick and morty, futurama oglądałem po kilka razy, dlatego bardzo ucieszyła mnie informacja ze Twórca futuramy tworzy kreskowke disenchantment i 17 sierpnia będzie premiera na #netflix
Noo i obejrzałem pierwszy odcinek, drugi, trzeci, czwarty i szału nie ma. Jestem rozczarowany poziomem tego serialu. Zdarzają się śmieszne momenty, aleb na ogół humor jest
Mam niewielki acz trochę irytujący problem z KVM na Mincie: co uruchomię ponownie komputer, to właściciel i grupa pliku kvm w /dev/ przestawia się z powrotem na root:root i muszę ciągle chown używać. Inaczej Android Studio narzeka przy uruchamianiu emulatora że nie ma dostępu do kvm. Jakieś rozwiązania? Bo zaczynam podejrzewać że moje kvm to pieprzony KVN!!!

#linux #finalspace
Pobierz PodprzestrzennyKolektywPizzy - Mam niewielki acz trochę irytujący problem z KVM na Mi...
źródło: comment_NWeWOaP23P8wXthzCKEo9iQbWquRnOaa.jpg
właśnie skończyłem #finalspace i kurde z jednej strony jest to naprawdę ciekawy i wciągający serial a z drugiej trochę się to ogląda tak jakby połową odcinków została wycięta. Akcja pędzi na złamanie karku, dzieje się bardzo, bardzo dużo w każdym z 20to minutowych odcinków ale pojawia się pytanie czy nie za dużo ? Bo bohaterów można naprawdę polubić i przywiazac się do nich i klimat serial ma niezły tylko może w następnym
@KingRagnar: To co mi się w nim szczególnie podobało, to że jest w końcu jakaś zachodnia animacja z czymś takim jak "fabuła przewodnia". Już mnie męczył zalew niby fajnych kreskówek dla dorosłych, gdzie każdy odcinek to odrębny festiwal (bardziej zalew) gagów i nie ma prawie żadnej ciągłości fabularnej. Rick&Morty niby ma też ma epizody na zasadzie "adventure/monster" of the week, ale jest bardzo ciekawy rozwój postaci i zanosi się chyba na
Przyszedłem po prostą rozrywkę, zostałem dla postaci, muzyki i feelsów – momentami zapominałem wręcz, że oglądam zwykłą kreskówkę. Niby to humor gra w Final Space pierwsze skrzypce, ale wraz z upływem czasu coraz bardziej widać, że historia obiera kurs na epicką space operę uderzającą w podobne tony co Mass Effect. Czekam na więcej, bo wciąga jak wyrwa w kosmosie.

HUE, play the good stuff.

#finalspace #netflix #muzyka
Elodin - Przyszedłem po prostą rozrywkę, zostałem dla postaci, muzyki i feelsów – mom...