41 249 - 107 = 41 142

#festive500 dzień 5 (jeżdżenia) - 614/500 km

Autem do Grodkowa, stamtąd rowerem przez Ziębice do Paczkowa. Tamże kofibrejk w jednej z ulubionych miejscówek. Dalej coraz bardziej po mocny wiatr, coraz bardziej w mrok, z coraz mocniej uwierającym trzecim krzyżem. Po drodze przystanek przy pałacu w Biechowie, który to jest przecudny, a który niedawno został sprzedany przez gminę za śmieszne 1.3 mln zł i teraz tak
Pobierz fixie - 41 249 - 107 = 41 142

#festive500 dzień 5 (jeżdżenia) - 614/500 km

Aute...
źródło: comment_RnB9lfB36gIivm6DJckkvxKiy02ArtZd.jpg
41 423 - 69 = 41 354

Co tu dużo pisać - zimno, całkowity brak słońca, lodowaty wiatr ze wschodu. 2/10, nie polecam takiej pogody, gdy w ogóle nie widać nieba ( ͡° ʖ̯ ͡°)
#festive500 powoli się toczy, 478/500. Chciałem skończyć już dziś, ale tak mnie wywiało, że dziękuję.

https://www.strava.com/activities/458627433

#rowerowyrownik
Pobierz Mortal84 - 41 423 - 69 = 41 354

Co tu dużo pisać - zimno, całkowity brak słońca, l...
źródło: comment_25veyf17QAZtUh4rWTLE0ppeX4WWdIEf.jpg
41971 - 67 = 41904

Szósty dzień #festive500 - 450/500

Dzień dziecka się skończył i dzisiaj już było dużo chłodniej. Na nogach pojawiła się ekstra para skarpet, a w połowie trasy jednowarstwowe rękawiczki zamieniłem na rękawiczki ochrony przed zimnem. Wieczorem dorzucę jeszcze trochę podjazdów na "Małej Sobótce" i jutro pewnie zamknę temat Festive.

#rowerowyrownik #ruszwroclaw

Wpis dodany za pomocą tego skryptu

42 956 - 47 = 42 909

Pogoda tragiczna lub bajeczna, zależy od punktu siedzenia;) Aczkolwiek po tych wszystkich słonecznych dniach fajnie było być "twardzielem" i przeżyć deszcz, chmury, zimno oraz boczny wiatr.
Widziałam też świetną budowlę bobrów!
https://www.strava.com/activities/458102297

311/500 | 3791/5000

#rowerowyrownik #beskidy #festive500
Pobierz wspodnicynamtb - 42 956 - 47 = 42 909

Pogoda tragiczna lub bajeczna, zależy od pun...
źródło: comment_TXrvNHIdzXUfw57E4LlusRy3hAREc4lq.jpg
43334 - 101 = 43233

#festive500 dzień 5.

Ostatnio to siara wrzucać na równik jazdy poniżej 100 km, no to jest i moja setka.

Z zaplanowanej pętli wyszły nici bo na 20 kilometrze złapałem gumę i wróciłem się do bazy napompować porządnie koło. Nie chciało mi się trzeci raz śmigać tą samą trasą i dokręciłem resztę w innym kierunku. Trochę straciłem na tym czasu i musiałem walczyć z zachodem słońca.

Festive 384/500
43708 - 125 = 43583

#festive500 : 5/5 . Twardogóra - Oleśnica - Jelcz, z przerwą na kawkę, pic related.
Kawa w Twardogórze to w ogóle ciężki temat. Zajeżdżamy na stację benzynową:
- Czy dostanę u Pana kawę?
- No taką do picia? To nie.
- A jest tu jakaś kawiarnia, cukiernia, coś żeby się dało napić kawy i zjeść ciastko?
- Tam koło ronda będzie. Hot dogi mają i kawę też.
Pobierz lubfarmaceute - 43708 - 125 = 43583

#festive500 : 5/5 . Twardogóra - Oleśnica - Je...
źródło: comment_Z2q06v3ub3c63TQ1W3wNKNlHrTywnicK.jpg
45 420 - 122 = 45 298

Istne szaleństwo przez te święta na równiku. Aż głupio dodawać coś poniżej #100km :)
Wczoraj u jednego znajomego wypatrzyłem podjazd pod Płazę i zorientowałem się, że na szosie jeszcze tam nie byłem. Była więc dobra okazja do poprawy kilku PR-ów.
Droga na Zator, aż do Andrychowa i dalej przez Czaniec i Porąbkę - non stop pod wiatr... Jeszcze w Czańcu źle sobie skręciłem i zacząłem
Pobierz Mortal84 - 45 420 - 122 = 45 298

Istne szaleństwo przez te święta na równiku. Aż g...
źródło: comment_beLcG9ax1qMvKN2zs6RcuIiqjQQG03sb.jpg
45 690 - 68 = 45 622

Dzień czwarty #festive500 zaczął się dla mnie dość późno, bo wczoraj w nocy skończyłam wyzwanie festive 0,7.
Na szczęście udało się dość szybko przejechać do zamku Tropszyn i z powrotem, wieńcząc najbardziej płaską trasę okolicy przepięknym zachodem słońca.
https://www.strava.com/activities/457365371


264/500 | 2897/5000

#rowerowyrownik
Pobierz wspodnicynamtb - 45 690 - 68 = 45 622

Dzień czwarty #festive500 zaczął się dla mni...
źródło: comment_nYDN5eSLnGWaYpR6y26C9EfxAp1Z07DN.jpg
45863 - 159 = 45704

#festive500 - dzień czwarty, zaliczone 429 km. Dzisiaj miało być #100km , może 125 żeby jutro też 125 i po sprawie. Ale jak już udało się zebrać skoro świt o 9 rano, słońce grzało przyjemnie, pogoda idealna do jazdy, wiatr nie urywał głowy (a w 10 ludzi to można sobie jechać) - to na powrotnej dałem się zwerbować żeby jeszcze ciut dokręcić :) Niestety nie udało mi
Pobierz lubfarmaceute - 45863 - 159 = 45704

#festive500 - dzień czwarty, zaliczone 429 km. D...
źródło: comment_NK3SXVttdtGlKxPsLqJg279L4RzsS6yA.jpg
46 765 - 103 = 46 662

Rapha #festive500 dzień 4 - razem 469 km
Wyszła ładne Keira i najgłupsza jazda w tym roku. Praktycznie całość na DK94, tam i z powrotem. Czasu było mało, bo jeszcze trzeba skoczyć do pracy, więc w słuchawkach zamiast One Direction zagościłoDance with the dead, czego efektem jest średnia pow. 30 km/h.

11 tys. km w tej edycji równika pykło, a do 19k km w tym
47226 - 123 = 47103

#festive500 : 2 uczciwy trening, 250 zaliczone. Najpierw miało być lajtowe 100 po płaskim, ustawka w 4, spokojna praca pod wiatr. Po drodze spotkaliśmy jednego znajomego który podstępem nakłonił ekipę, żeby skoczyć na Tąpadła :) Oczywiście celem "zmniejszenia zmęczenia" zasugerował podwójny wachlarz pod wiatr, tradycyjnie zmiany zamiast zwalniać to przyśpieszały :D Z Żurawiny wyszliśmy w 8 osób (pic rel), w ciągu 15 minut odpadł pierwszy, potem 2
Pobierz lubfarmaceute - 47226 - 123 = 47103

#festive500 : 2 uczciwy trening, 250 zaliczone. ...
źródło: comment_IwpanLp5p4EG9e3fTxljCAZnIvPOPDLv.jpg
47 595 - 108 = 47 487

#festive500 dzień 3 - razem 366 km

Wietrzna runda im. Emmy Stone. W stronę GSA jechałem z moją nową grupą (bo żem został wytransferowany), skład skromny, ale mocny. Jak skręciliśmy 'pod wiatr' - stawka się porwała, poszła ucieczka, resztą goniliśmy i nie dogoniliśmy. Po prawie 2 miesiącach jazdy na solo miło było znowu śmignąć grupą. Po wdrapaniu się na szczyt odpuściłem wspólny powrót, bo trzeba
Pobierz fixie - 47 595 - 108 = 47 487

#festive500 dzień 3 - razem 366 km

Wietrzna runda...
źródło: comment_6sJSNWAF4tyWYlh1PsUZ8MVA34FyKV2X.jpg
47 806 - 109 = 47 697

Rowerowy drugi dzień Świąt zacząłem od podjechania pod Piramidę, licząc, że ktoś z Fenixa Tychy będzie tam czekał, bo wybitnie nie chciało mi się dziś kręcić samemu. Udało się, było czterech. Po drodze dołączył jeszcze jeden. W taki dzień, jak dziś zawsze fajnie jest schować się chociaż na chwilę za kimś i pościemniać na kole.
Po rundzie postanowiłem jeszcze trochę dokręcić, ale sam nie wiem
Pobierz Mortal84 - 47 806 - 109 = 47 697

Rowerowy drugi dzień Świąt zacząłem od podjechani...
źródło: comment_GK9bE2ZDRCq6VqbTfKnsh4ctU9X9Voms.jpg