A więc suche fakty są takie, że w białej części Madrytu chyba mocno życzą Barcelonie przejścia Atletico w rewanżowym meczu LM. Szanse małe, ale niezerowe.

Dziś J.E. Hans Dieter Flick ma ten komfort i może pozwolić sobie na wystawienie jedenastki, której celem będzie danie podstawowym graczom jak najwięcej odpoczynku. Jest ten komfort, że nawet przegrana z Espanyolem nie będzie miała przełożenia na tabelę ligowa, a na LM trzeba naostrzyć wszystkie możliwe noże.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@KOXsu: taa, do 2011 puchar króla to też był nic nieznaczący puchar aż do momentu jak wtedy wygrał go wreszcie real to o------i taką fetę na mieście że aż ramos z podniecenia wrzucił ten puchar pod autobus xD
  • Odpowiedz