@MariuszJakistam: myślę, że się osrał po samą zbroję i w końcu ujawnił co zaszło, a od początku widać było ściemę po jego stronie - musiałby być mega recydywistą, żeby wytrzymać psychicznie takie napięcie, normalny człowiek tego nie udźwignie.
@zygmunt_III_waszka: Jak Boga kocham, pomyślałam o tym samym xD Dziś wykopy robią ból dupy o jakiegoś mireczka, który napisał dowcip o przeciwieństwie Ewy Tylman, a parę ładnych lat temu całe mirko było #!$%@? #!$%@? w stylu "czemu mała Madzia z Sosnowca nie jeździ na nartach".
"Niestety policja nie może go zatrzymać (takie prawo), bo tak naprawdę nie ma dowodów. Nie ma ciała, nie ma zbrodni. Jeżeli kobieta odnalazłaby się martwa (oby nie), to "niebieski" w tej samej chwili jest osobą zatrzymaną + dojeżdżany jest adresat rozmowy telefonicznej kiedy szedł już sam" - przedwczoraj napisałem to... #ewatylman
@kosmek: tylko że policja nie chlapie informacjami na prawo i lewo, skąd wiesz, że nie mają jakiegoś dowodu, który jednoznacznie wskazuje na jego udział w jej śmierci?
@Jakub_Puchatek: jest tez opcja, że ją wepchnął do rzeki a ściemnia, że sama wpadła a on się wystraszył i siedział cicho. zawsze to mniejszy wymiar ewentualnej kary
Ciała nie odnaleziono więc jest w warcie a niebieski jednak sobie przypomniał... pękł, nie wytrzymał, wysypał się - w nocy mirki informowali o przeprowadzeniu wizji lokalnej pod MM
a ile było historii i spekulacji i nawet bronienia niebieskiego - przecież koleś dostał amnezji, szybko znalazł adwokata, został gejem aby uniknąć wątku miłosnego... moim zdaniem to świadczy o tym że to było celowe na tle miłosnym więc gość motzno niestabilny, pewnie coś chciał
@Walkiria81: No była, każdy się śmiał, że wykop CSI się tu #!$%@?, ale naprawdę, każdy miał nadzieję, że ta sprawa inaczej się rozwiąże. Eh, #!$%@? mać.
@anonimowy_kot: mimo wszystko dobrze, że wiadomo cokolwiek. najgorzej chyba nie wiedzieć i nigdy się nie dowiedzieć, tak jak z Iwoną Wieczorek. moja mama miała w pracy taką logopedkę, to jej córka wyszła kiedyś z domu (parę lat temu) i do dziś jej nie ma. nie wiadomo, czy żyje, gdzie jest. sprawa nie była medialna akurat, ale też straszna historia. nikt sobie nie wyobraża, że mógłby czegoś takiego doświadczyć.
@ryssiek: @Colek: Nawet więcej niż 50%. Jeśli przy takiej burzy w mediach nie udało jej się znaleźć, ja obstawiałem jakieś 70-80% szans na to ze nie żyje.
#ewatylman
Komentarz usunięty przez autora