W Zurychu, więc pewnie tym bardziej w Lozannie jest miejsce, gdzie można pod dyskretnym nadzorem brać wszystko w warunkach ludzkich i higienicznych. Dzięku temu przynajmniej część kłujących się nie zaraża żadnym świństwem, a część przechodzi na metadon i robi w życiu ciekawsze rzeczy niż ćpanie...
  • Odpowiedz
Opowieść mojego męża :)

Wczoraj siedząc ze znajomymi przy herbatce przypomniał mi się jeden z dziwniejszych telefonów jakie kiedykolwiek odebrałem. Wiadomo, że osoby które chcą załatwić coś niezbyt legalnego nie mówią o tym wprost tylko mają swój tajemniczy język a pomyłka w wyborze numeru może doprowadzić do tego, że zamiast to dostawcy dodzwonisz się się Umiarkowanie Złośliwego Domowego Trolla. A wyglądało to tak:
Sobota: ok 23:00, siedzę sobie w domu gdy nagle dzwoni telefon
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach