#suchar #dowcip #dawkasmiechawy #humormatematyczny
Przychodzi nieskończona ilość matematyków do baru. Pierwszy z nich woła barmana i prosi o litra czystej. Drugi chce pół litra, trzeci zamawia ćwiartkę. Barman im przerywa i kładzie dwa litry na stół:
- Panowie, spokojnie. Ja znam waszą granicę
( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#dowcip #heheszki #zwiazki

Żona do męża:
- Powiedz mi ile miałeś w życiu partnerek?
- Nie, nie powiem ci bo się zdenerwujesz.
- Nie, nie zdenerwuję się.
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AdamES: - A ty pyta się mąż?
Kobieta zaczyna liczyć:
- Jeden, dwa, trzy.
...
....a nie 56, przypomniała mi się taka jedna sytuacja
  • Odpowiedz
Wsiada facet do autobusu i spotyka zakonnicę i mówi do niej:
- Hej, zakonnico, nie chciałabyś się ze mną przespać?
- Nie, nie mogę, jestem poświęcona Bogu - odpowiada zakonnica i speszona szybko wysiada. Kierowca autobusu woła faceta i mówi do niego:
- Jeśli chcesz uwieźć tą zakonnicę to przebierz się za Boga i przyjdź o północy na cmentarz - ona się tam zbiera na modły.
No to facet przebrał się za
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ona i On.
Kilka lat w wolnym związku. Niedzielne śniadanie, strój tradycyjny: rozciągnięta piżamka i bokserki. Ona pochylona nad kubkiem kawy, On podnosi się leniwie i grzebiąc sobie w bokserkach, rzuca ospale:
- Wyjdziesz za mnie?
Zadrżały jej dłonie. Jeszcze nie może uwierzyć, że w końcu się odważył, że dojrzał do decyzji, że nareszcie będą małżeństwem! Cichutko, aby się nie przestraszył i nie domyślił, że czekała na to całe lata, odpowiedziała:
- Tak.
On, nie przestając miętolić
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wchodzi blondynka do sklepu i pyta się: - Co to jest, takie duże i czerwone? - Jabłka, proszę pani - odpowiada uprzejmie sprzedawca. - To poproszę kilogram i każde oddzielnie zapakować. Sprzedawca pakuje jabłka. - A co to jest, takie kudłate i brązowe? - pyta blondynka. - To jest kiwi. - Aha, to poproszę kilo i każde oddzielnie zapakować. Sprzedawca jest trochę sfrustrowany, ale pakuje... - Proszę pana, a co to takie
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czy pomysł Donalda Trumpa by na granicy z Meksykiem wznieść mur jest dobry?
Chińczycy zbudowali wielki mur i prawie nie mają Meksykanów w kraju...

#humor #dowcip
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Siedzi sobie stary piracki kapitan na rufie statku. Wiadomo, jak to stary pirat, zamiast nogi kawałek drewna zamiast dłoni hak i bez jednego oka.
Obserwuje go młody majtek pokładowy. W końcu zdobywa się na odwagę i zaczyna pytać starego kapitana.
- Dlaczego nie ma pan nogi?
- Stare dzieje. Rekin mi odgryzł.
- A czemu hak zamiast dłoni?
- Stare dzieje. Ucięta pod czas abordażu.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#suchar o pomidorach idacych ulica z puenta "hej, rusz sie keczup" przeciez nie ma zadnego sensu po polsku...

Rodzinka pomidorow idzie ulica. Synek sie ociaga przy przechodzeniu przez jezdnie i zostaje rozjechany przez samochod. Ojciec odwraca sie i mowi:
- hey, catch up!
#dowcip
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Qiht może wszyscy oprócz ciebie znali angielski i kumali dlaczego w oryginale ten dowcip jest śmieszny ( przez fajną grę słów), a po polsku to już tak średnio bym powiedział
  • Odpowiedz
Jako dziecko bardzo bałem się Mikołaja. W nocy, obcy facet ładuje Ci się do domu. Przerażała mnie wizja grubego gościa z brodą łażącego po salonie.
Siedziałem sobie dziś na tronie i tak rozkminiałem.Dlaczego wszyscy tak go kochają? Doszedłem do wniosku, że to musi być przez imię. Mikołaj brzmi przyjaźnie, nie? A co, gdyby ten gruby zarośnięty gość miał na imię inaczej? Przykładowo... Ahmed?
Wyobraź sobie zarośniętego Ahmeda, który w nocy pakuje się
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach