#heheszki #dowcip

Straży Miejskiej z warszawskiej Pragi Północ udało się złapać wandala, który na ścianie jednej z kamienic napisał "Gierek żyje!".
Chuliganem okazał się 73-letni Bolesław Gierek, który już czwarty miesiąc nie dostał emerytury.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Idzie myśliwy przez las. Rozgląda się na boki w poszukiwaniu zwierzyny...
Nagle - Jest! Niedźwiedź!
Przyłożył szybko dwururkę do ramienia, przymierzył i BACH!
Kłęby dymu zasłoniły mu pole widzenia więc rozgania je machając ręką, patrzy... misia ani śladu... podchodzi bliżej i czuje, że coś go delikatnie klepie w ramię. Odwraca się a tu za nim stoi niedźwiedź i uśmiechając się mówi
- Wiesz stary, u nas w lesie jest taki zwyczaj, że każdy kto do mnie
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Policjant na komisariacie sporządza protokół. Pyta kolegi:
- Jak się pisze "róże"?
- To akurat wiem, bo moja żona ma na imię Róża. U zamknięte i Z z kropką - odpowiada kumpel.
- Ok. Dzięki - mówi radośnie policjant i pisze dalej: "Podejrzany wszedł na balkon po róże spustowej."
#dowcip #suchar #heheszki
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#dowcip #heheszki #suchar
Lekarz mówi do pacjenta:
- Panie Wiśniewski, mam dla pana dobrą wiadomość.
- O, to świetnie!
- Pana imieniem nazwiemy nowo odkrytą nieuleczalną chorobę.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

– Witamy w telewizji śniadaniowej. Jest z nami Zofia, która obchodzi dziś 100 urodziny. Jaki jest twój sekret?
– Jako nastolatka obciągałam za pieniądze.
– Yyy… chodziło nam o wiek…
– aaa... No to zdrowe odżywianie.
#kawal #dowcip
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1239
Bardzo pobożny człowiek co niedziele chodząc do kościoła rzucał 10zł żebrakowi. 
Pewnego razu rzuca tylko 5zł. Żebrak na to: 
- Co się stało? Dlaczego tylko piątka? Stracił pan pracę? 
- Nie, wysłałem syna na studia. 
- No, wszystko fajnie, ale dlaczego moim kosztem?
#heheszki #dowcip #suchar
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W pewnej wiosce mieszkał sobie gospodarz, który miał kurnik. Co noc do tego kurnika przychodził lisek chytrusek i pożerał jedną kurę. I tak to trwało miesiącami, aż pewnego dnia gospodarz schwytał liska i zapytał:
-Czy to ty wyjadasz mój drób?
Na co lisek chytrusek odpowiedział:
-Nie!
A tak naprawdę, to był on.

#humor #dowcip #suchar #heheszki
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W pewnej wiosce mieszkał sobie gospodarz, który miał kurnik. Co noc do tego kurnika przychodził lisek chytrusek i pożerał jedną kurę. I tak to trwało miesiącami, aż pewnego dnia gospodarz schwytał liska i zapytał:
-Czy to ty wyjadasz mój drób?
Na co lisek chytrusek odpowiedział:
-Nie!
A tak naprawdę, to był on.

#humor #dowcip #suchar #heheszki
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Są dwa okopy: niemiecki i polski. 
I tak walczą ze sobą, strzelają do siebie, ale jak na razie żadna ze stron nikogo nie trafiła. Aż wreszcie jeden z Polaków powiedział: 
- Te, jakie jest najpopularniejsze imię niemieckie? 
- Hmmmm... Może Hans? 
- O! Dobre! Krzykniemy Hans i może jakiś jeleń się wychyli to go zastrzelimy. No i wołają:
- Hans!
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W sobotni poranek Zygmunt, zapalony myśliwy, wstał wcześnie, żeby wybrać się na polowanie na jelenia(pierwszy raz w sezonie). Zszedł do kuchni,żeby zrobić sobie kawę i ze zdziwieniem zobaczył swoją polującą żonę, Zosię, która w pełnym myśliwskim rynsztunku czekała na niego. 
- Co masz zamiar zrobić? ? spytał Zygmunt. 
- Jadę z tobą na polowanie. 
Mimo ogromnych wątpliwości Zygmunt zdecydował się na zabranie żony. Gdy przybyli na miejsce, Zygmunt usadowił żonę na bezpiecznej
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wiejska dyskoteka. Chłopak podchodzi do dziewczyny: 
- Tańczysz? 
- Póki co, nie... - zalotnie odpowiada dziewczyna. 
- Świetnie. Chodź, pomożesz traktor popchnąć.
#dowcip #suchar #heheszki
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przychodzi baba do ginekologa z ogórkiem w p-----e. Lekarz po udanej ekstyrpacji warzywa defenestruje go przez okno. Przechodzący nieopodal bezdomny zauważa to i zaczyna konsumować warzywo.
-Panie, ten ogórek jest ze psiuty! - krzyczy lekarz.
-Wcale nie zespsiuty, dobry!!!

( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

#heheszki #pasjonaciubogiegozartu #dowcip
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Tusk i Kaczyński wchodzą do piekarni. W momencie wejścia Tusk kradnie 3 ciastka i chowa je do kieszeni. Uśmiecha się do Kaczyńskiego i mówi:
- Widzisz jaki jestem sprytny? Właściciel nic nie zauważył i nawet nie muszę kłamać! Bez wątpienia wygram te wybory!
Kaczyński odpowiada:
- To nieuczciwe i typowe dla takich ludzi jak ty. Złodziejstwo i obłuda! Pokażę Ci jak to się robi:
Kaczyński mówi do właściciela:
- Pozwól, że pokażę
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Do szkoły językowej zgłasza się staruszek i mówi że chce się nauczyć języka łacińskiego. Zdumiona sekretarka pyta go: 
- A na co to panu? W tym wieku? On odpowiada: 
- Rzeczywiście jestem już stary, mam 90 lat i pewnie niedługo umrę. Stanę przed Świętym Piotrem i jak z nim pogadam? Po łacinie! Skoro ksiądz mówi po łacinie, biskup mówi po łacinie, papież mówi po łacinie, to i Święty Piotr też! 
- No
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 794
Clinton i Trump wchodzą do piekarni. W momencie wejścia Clinton kradnie 3 ciastka i chowa je do kieszeni. Uśmiecha się do Trumpa i mówi: 
- Widzisz jaka jestem sprytna? Właściciel nic nie zauważył i nawet nie muszę kłamać! Bez wątpienia wygram te wybory! 
Trump odpowiada: 
- To nieuczciwe i typowe dla takich ludzi jak ty. Złodziejstwo i obłuda! Pokażę Ci jak to się robi: 
Trump mówi do właściciela: 
- Pozwól, ze pokażę
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Żona do męża: 
- Wiesz? Dzisiaj mi się poszczęściło!... Idę obok zsypu na śmieci, patrzę a tam para pantofelków stoi. A jakie piękne! Przymierzam - mój rozmiar! 
Mąż: 
- Taaa... Poszczęściło Ci się. 
Po paru dniach żona znowu mówi: 
- Słuchaj, idę do domu, a u nas na podjeździe, na żywopłocie, futro z norek wisi. Przymierzam - mój rozmiar!
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach