W latach 70tych Sophia Loren odwiedziła ZSRR. Podjął ją sam Breżniew. Aktorka bardzo mu się podobała, więc w chwili uniesienia obiecał, że spełni jej jedno życzenie.
- Niech Pan otworzy granice - rzekła Sophia.
Na co Breżniew odparł:
- Ooo, figlarka, chciałaby zostać ze mną sam na sam!
- Niech Pan otworzy granice - rzekła Sophia.
Na co Breżniew odparł:
- Ooo, figlarka, chciałaby zostać ze mną sam na sam!



















Rok 1984, 7 rano.
Do sklepu "samoobsługowego" wchodzi facet. Macając palcami czerstwy chleb pyta ekspedientki:
- Czy jest dzisiejszy chleb?
- Nie ma.
- A kiedy będzie?
- Jutro.