Kilkaset metrów od domu mam stacje "Bliska"
Wziąłem puszkę Mirandy i idę do kasy.
- Jest "Wyborcza"? - pytam - Bo nie znalazłem na stojaku.
- Jest - odpowiada kasjerka- policzyć?
- Dziękuję, nie mogłem uwierzyć, że naprawdę jest spod lady.
Śmiech kasjerki
Wziąłem puszkę Mirandy i idę do kasy.
- Jest "Wyborcza"? - pytam - Bo nie znalazłem na stojaku.
- Jest - odpowiada kasjerka- policzyć?
- Dziękuję, nie mogłem uwierzyć, że naprawdę jest spod lady.
Śmiech kasjerki


























#mecz