DS3 all bosses SL1 (bez DLC)

Ciężko było, ale w końcu czuję się jak coś więcej niż filthy casul ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Najbardziej męczyłem się z tancerką, ale to dlatego, że postanowiłem z nią walczyć bardzo wcześnie bez odpowiednich upgrejdów. Koniec końców, wszystkie podejścia zajęły mi 4 godziny, czyli 1/5 całego runu.
Oprócz niej, dużo krwi napsuli mi Nameless i Souls of Cinder. Jeżeli chodzi o niespodziewane sukcesy to Aldrich padł za drugim,
J.....s - DS3 all bosses SL1 (bez DLC)

Ciężko było, ale w końcu czuję się jak coś ...

źródło: comment_iK40FycTWFVAk0V8FlVewUPYOLQTjwlV.jpg

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@budus2: Dodam jeszcze, że ilość punktów stabilności przekłada się na procentowy spadek staminy, czyli jak masz stabilność 80, to przechodzi 20% zadanych "obrażeń" staminie. Jakbyś miał tarczę ze stabilnością 100 to stamina nie spadałaby wcale (tak piszą w Wiki).
  • Odpowiedz
Wreszcie przeszedłem dark souls III pure (no, prawie, bo 16 siły do Moonlight Greatsworda) mage i mam dość mieszane odczucia. Z jednej strony zajebiście trudny early- i dość trudny mid game, ale po zdobyciu Logan's catalyst i Crystal souls spear gra się zrobiła do bólu trywialna. Lorian, Nameless i Soul of Cinder poszli za 1 podejściem.. Ale z drugiej strony przypomniałem sobie jak to jest się bać śmierci w dark souls (Freide
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Miczubezi: Sorcery ssie najbardziej ze wszystkich szkół czarów imho. Dopiero w okolicach ~50 INT zaczynasz zadawać sensowny damage zaklęciami, więc większość gry i tak skupiasz się na walce przy użyciu zwykłych broni. Do tego dochodzi brak różnorodności i fakt, że trafienie kogokolwiek w PVP to męka.

No i nie zapominajmy o tym, że musisz poświęcić 3 z czterech slotów na pierścienie tylko po to, żeby zadawać poważne obrażenia, ale to
  • Odpowiedz
#darksouls3 #darksouls #gry
Aktualnie mam przed sobą czterech bosów do wyboru.

I cholera.

Demon Prince i Inex Gundyr to jedni z najlepiej zrobionych przeciwników z jakimi walczyłem w swoim gamingowym życiu.
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
Mirki, mam do Was pytanie. Jak na razie udało mi się pokonać 4 bossów, Iudexa Gundyra, Vordta, drzewca, kryształowego mędrca. Na tych trzech pierwszych potrzebowałem około 6-8 prób, a na tego czwartego 2 próby (podczas pierwszej próby miałem 2 estusy). Słyszałem też, że początkowi bossowi są łatwi. Dobra, wracając do pytania, proszę bez spoilerów, za ile tak spotkam jakiegoś bardzo wymagającego bossa?
Nie mówię, że gra jest łatwa, bo nie jest, sam
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Stalker094: Grubasy, Jaszczurka w tutorialu, smok w High Walls czy Elder Ghru w Farron Keep to przeciwnicy, którzy z perspektywy nowego gracza zdecydowanie wybijają się ponad całą resztę jeżeli chodzi o poziom trudności i dużo wygodniej jest ich ominąć. Chyba jeszcze nie spotkałem się z przypadkiem, żeby osoba grająca w soulsy pierwszy raz faktycznie zabijała wszystko na swojej drodze zamiast czasami uciekać.
  • Odpowiedz