Widział to wszystko już nieraz. Plamy zakrzepłej krwi na trawiastym ściernisku i sploty szarych trzewi w miejscach, gdzie dowleczono i oprawiono pomordowanych. Po drugiej stronie muru ciągnął się fryz ludzkich głów, o upodobnionych twarzach, wysuszonych i zdeformowanych, rozciągniętych grymasem, z zapadłymi oczami. W sparciałych uszach złote kolczyki, na czaszkach przerzedzone, zmierzwione włosy wijące się na wietrze. Zęby w zębodołach jak odlewy dentystyczne, prymitywne tatuaże naniesione jakimś domowej roboty barwnikiem z urzetu, wyblakłe
podsloncemszatana - Widział to wszystko już nieraz. Plamy zakrzepłej krwi na trawiast...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

digital moss - Novu Hisy
https://soundcloud.com/digitalmoss-music/novu-hisy

dawno takiej hipsterki nie wrzucałam by była tylko na soundcloudzie/streamach xD przez te upały chyba podświadomie potrzebowałam takich mroźnych dźwięków. Jest kosmicznie, idealnie do nadchodzących perseid czy cuś

#ambient #mirkoelektronika #szafagra #muzykaelektroniczna #experimental dośc mało dark ale i tak dam #darkambient #muzyka
kwiatencja - digital moss - Novu Hisy
https://soundcloud.com/digitalmoss-music/novu-...

źródło: comment_1658435567cq2d7DsuPe4dZxfJE8ZV0G.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jestem głęboko przekonany, że po ostatnim miesiącu wysunąłem się na prowadzenie pod względem liczby odtworzeń legendarnej, syntezatorowej, więziennej produkcji Vikernesa pt. „Dauði Baldrs” – jeśli nie na świecie, to z pewnością w Polsce. Nie wiem, czy nie powinienem się już martwić o swoje zdrowie psychiczne. Co gorsza, mimo tej horrendalnej liczby odtworzeń dalej nie kojarzę trzech czwartych tego albumu, jedyne, co bowiem zapisało się w moim umyśle, i to już za pierwszym
podsloncemszatana - Jestem głęboko przekonany, że po ostatnim miesiącu wysunąłem się ...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@pod_sloncem_szatana: na swój sposób jest to bdb album. O ile praktycznie nieistniejąca produkcja i brzmienie niektórych instrumentów faktycznie przyprawiają o ból zębów, to myślę, że jest to jedna z fajniejszych rzeczy od Krystiana. Niezaprzeczalnie jeden z głównych wzorców gatunku, bo jest tu wszystko, co definiuje dungeon synth: lapidarność formy, transowość, budowanie albumu wokół konceptu, czy – i to ważne – spartańskie warunki powstawania. Obserwując scenę ds-ową da się zauważyć wielu
  • Odpowiedz