Pułapki wnioskowania przyczynowo-skutkowego

"W innej części książki autor podaje przykład w którym w podobną pułapkę wpadają znacznie szersze rzesze ludzi. Chodzi o kwestie szczepionek. Załóżmy, że mamy milion dzieci, z których 99 proc. jest szczepionych na ospę a 1 proc. nie. Z tych 990 tys. zaszczepionych 9900 zareaguje negatywnie a 99 umrze. Z 10 tys. które nie zostanie zaszczepionych 200 zachoruje na ospę a umrze 40. Z tego można by wysnuć wniosek,
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

To tylko oni, żyjący w monotonii
Oni, to tylko oni i nic nie zostanie po nich
Oni, każdy kolejny to anonim
To tylko oni, brak celu oczy im przesłonił
To tylko oni!

PS:
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Lucifer_vult_animae_tuae:

Pytam dlaczego ci potrzebna jakaś doktryna żeby znaleźć sens w życiu i cel.

Nie chodzi o to że jest potrzebna, ktoś kto posługiwał się moralnością w stylu bo bóg tak każe gdy porzuca religie to musi się nad tym zastanowić. Zazwyczaj się dochodzi do wniosku że są też inne powody od nadprzyrodzonych dla których postępujemy "moralnie". Tyle są lepsze i gorsze systemy moralne, religijne mają to do siebie że
  • Odpowiedz
@LegionPL:

Nie pytanieł o źródła moralności, tylko o to co ci powie jak masz żyć.

>Sam ateizm nie powie ci jak masz żyć, do tego potrzebna ci jest jakaś ideologia czy system czy humanizm czy liberalizm czy cokolwiek co cię przekonuję.
  • Odpowiedz