♫ ♪
1 i 2, 1 i 2, dziewczynka Wojenka na imię ma.
3 i 4, 3 i 4, dziwne ona ma maniery.
5 i 6, 5 i 6, wcale lodów nie chce jeść.
7, 8, 7, 8, wciąż o kości tylko prosi.
9, 10, 9, 10, kto z was kości jej przyniesie?
Sciurus - ♫ ♪ 
1 i 2, 1 i 2, dziewczynka Wojenka na imię ma.
3 i 4, 3 i 4, dziwne o...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pamiętam to k------o. Jedno z większych creepy z dzieciństwa obok "Miliarda w rozumie". Prowadził to Cieślak a później aktor o którym jest ostatni film z Kotem.
  • Odpowiedz
Mirki co strachlem to moje. W robocie mamy z 4 windy takie typowo towarowe dla personelu. Wchodze do wi dy drzwi zaczynaja sie zamykac i jakos w polowie znow soe otwieraja. No dobra naciskam przycisk by sie zamknely zjezdzam na dol. W drzwiach mamy czujniki ruchy sluchac taki cichy pisk jak ktos przechodzi, wychodze slysze pisk jestem 2 metry od windy, a tu dalej slysze ten pisk chociaz nikogo nie bylo :|
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#malowaniew30dni Dzień 15

Pan Ptak prawie gotowy. Jeszcze jutro parę smagnięć włosiem przy okularach, stopy, gałąź i żegnamy się z pierzastym. Pan Ptak jest z gatunku śmierciożerów (Fringilla shikui) i jest bardzo miły. Zamieszkuje dobrze oświetlone tereny przycmentarne, zwłaszcza porośnięte dębiną. Potrafi odganiać śmierć, niestety zazwyczaj ludzie są już wtedy w trumnie 3 metry pod ziemią. Taki pech, co zrobić.

Wczoraj zauważyłem, że jak się maluje szybkimi, gwałtownymi ruchami, delikatnie
Goryptic - #malowaniew30dni Dzień 15

Pan Ptak prawie gotowy. Jeszcze jutro parę sm...

źródło: comment_2JJHaMeBNRCPWnXkvCpzrAXPPNtVMnk2.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirki, mam kumpla, który zrobił sobie nieśmiertelniki, które z dumą nosi na szyi. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie jego wiara w ich nadprzyrodzoną moc. Na obu są wygrawerowane napisy w języku włoskim. Jeden to cytat z B. Mussolini: "Lepiej żyć jeden dzień jak lew, niż całe życie jak owca", a drugi: "Nie buduj domu na piasku, ani szczęścia na sercu kobiety". Za każdym razem kiedy chcemy wyskoczyć do klubu
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mieliście tak, że po obejrzeniu jakiegoś horroru na którym się wypizgaliście jak dziki dzik, budziliście się w środku nocy, co nigdy się wam nie zdarzało? oczywiście przypominają się najgorsze sceny z horroru, pikawa tysiącpińcet sto dziewińcet.
Nigdy nie zapomnę jak w gimbazie obejrzałam egzorcyzmy emily rose i potem parę nocy pod rząd budziłam się o 3:15. Oczywiście wyobraźnia na pełnych obrotach, wkręcałam sobie nawet że spaleniznę czuje :D
#horror #
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Krankola: Nie, ale raz wraz z kumplem i koleżanka trochę zabalowaliśmy i o 3 w nocy oglądaliśmy film 4 stopień. Było bardzo zabawanie jak koleżanka bała się spoglądać na okna bo mogła sowa przylecieć.
  • Odpowiedz
#creepy
Raczej nie naleze do ludzi ktorzy sie budza sie bez powodu w srodku nocy. Szczegolnie gdy spie sam, zmeczony klade sie o 1:30 i do tego mam swiadomosc ze o 6 trzeba wstac do pracy. Ale dzisiaj o 3:39 sie obudzilem i wlasnie chwile po tym przebudzeniu, dokladnie tez o 3:39 zadzwonil domowy telefon, ktory w nocy zwykle milczy bo nie ma kto o tej porze dzwonic, a gdy
  • 28
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#malowaniew30dni Dzień 13

Dopiero wstępne zarysy, ale większość z was i tak się pewnie już domyśla, cóż to będzie za pierzasty koleżka. Malowanie o 3 w nocy mi niestety nie służy i robię trochę błędów, ale wszystko się poprawi. Trochę się bałem, że to za poważny materiał, ale już od pierwszych pacnięć pędzla poczułem, że będzie dobrze. Dobrze zrobiłem, że nie odkładałem tego na później. Przy okazji przeniosłem się z malowaniem
Goryptic - #malowaniew30dni Dzień 13

Dopiero wstępne zarysy, ale większość z was i...

źródło: comment_bCIuJVjUM3Qq9b0bVyGLQRiLOSjGeLk8.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kiedyś, jako dzieciak, wybierałem sobie randomowe numery telefonów - taka zabawa, którą chyba każdy z nas praktykował. Wpisywało się na klawiaturze telefonu cokolwiek, czasem nawet po 40 znaków i dzwoniło. Pamiętam jak pewnego razu, po wykręceniu takiego bezsensownego ciągu cyfr i znaków usłyszałem sygnał połączenia. Niestety, automatyzm wdarł się we mnie i szybko zakończyłem połączenie, zanim zdążyłem się zorientować że coś się odwala. Do dziś codziennie pluję sobie w brodę, że znalazłem
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach