@apeee: Akurat dobrze że poszły, na podkarpaciu trzycentymetrowy grad, nieosłonięte samochody zmasakrowane. W małopolskim na granicy ze śląskim niedługo pewnie to samo.
  • Odpowiedz
@celtics: To akurat święta prawda. Ale to już nie wina meteorologów, że ich koledzy dostali zarzuty za to, że... była burza. No głupota, która zniszczyła system ostrzeżeń pogodowych w Polsce.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przy toczącej się dyskusji o ulewach i potencjalnej powodzi, aż przypomniał mi się genialny materiał wideo z powodzi w 2010 roku autorstwa kanału moment. Fenomenalnie dobrana muzyka z kadrami. Ogląda się to z pewnymi ciarkami na skórze.

Oby prognozy na nadchodzącą dobę dla południowo-zachodniej Polski były łagodniejsze, bo dla krytycznych regionów Opolszczyzny (powiat nyski) i Dolnego Śląska (Kotlina Kłodzka) opiewają o 100 - 150 mm, zaś na styku opolsko-czeskim nawet 200
Kruchevski - Przy toczącej się dyskusji o ulewach i potencjalnej powodzi, aż przypomn...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirki
Zawsze mnie zastanawiało czy można uzyskać prąd elektryczny do użytku z pioruna. Istnieje coś takiego? Jakaś farma pozyskująca energię z wyładowań atmosferycznych? Szukałem info o tym, ale nigdzie nie ma nic specjalnie napisane. Czy to znaczy, że nie ma na to jednoznacznej odpowiedzi?
#pytaniedoeksperta #burze #prad
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Von_Kaevum: Problem z piorunami jest taki, że one przekazują ogromną ilość energii przez bardzo krótki okres czasu na bardzo małej powierzchni. Rzekomo jakieś tam testy cały czas są robione, ale technologicznie przerasta to jeszcze możliwości człowieka jesli się nie mylę

EDIT: Jak wskazali inni, mimo dość dużej relatywnej energii na wyładowanie, nie jest ona jednak na tyle duża by było warto przezwyciężać wszystkie wyzwania technologiczne
  • Odpowiedz
@krytyk1205: a co ma innego zrobić jak wjechał to jak najszybciej uciekać, jak coś zaleje to autobus stanie zgaśnie i dalej nie pojedzie nie ma się co modlić. Zdarzyło mi się jeździć dwa lata temu po zalanych ulicach szybko mykałem tylko woda się nie wlewała do wnętrza
  • Odpowiedz