13593,14 - 17,00 - 14,00 - 16,00 - 13,00 - 14,00 - 24,00 = 13461. 14

Tydzień 4/21 #breakingtuforti do #gdanskmaraton.

Objętość wciąż rośnie. Ale nie ciśniemy jeszcze tak szybkości. Wszystko idzie na spokojności z drobnym wprowadzeniem 13km biegu w drugim zakresie, podbiegów i jednej zabawy biegowej w stylu (3x3',3x2',3x1',4x0.5'). Najważniejsze, że w nogach jest luz. To bardzo dobry prognostyk na przyszłe tygodnie.
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

14726,43 - 17,00 - 14,00 - 15,00 - 12,00 - 14,00 - 22,00 = 14632,43

Tydzień 3/21 #breakingtuforti do #gdanskmaraton.

Widać pierwsze efekty diety makrobiotycznej, nie wiem czy będę szybszy, ale przynajmniej ładniejszy :D
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@landu: masakrator z Ciebie :) Ja na razie w ogóle ledwo człapię, o jakichkolwiek zawodach nawet nie myślę - pewnie dopiero Marzanna na wiosnę...
  • Odpowiedz
via Android
  • 1
@enron jeżeli chodzi o poważniejsze starty to dopiero w Polmaratonie Warszawskim, wcześniej wyłącznie przetarcia na City Trail, wszystkie te ultra i maraton to w 2018
  • Odpowiedz
15493,14 - 12,00 - 14,00 - 12,00 - 11,50 - 8,00 - 20,00 = 15415,64

Tydzień 2/21 #breakingtuforti do #gdanskmaraton.

Koniec wprowadzenia, czas się żyłować :) Poza konkretną siłą biegową weszły do roboty też fartleki, po najgorszym dostępnym dla mnie terenie :D
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

16198,59 - 12,00 - 14,00 - 14,00 - 15,00 - 18,00 = 16125,59

Drodzy sztafetowicze. Wracam na łamy tagu #bieganie wraz ze swoim najnowszym pomysłem, jakim jest #breakingtuforti podczas #gdanskmaraton, który będzie mieć miejsce 15 kwietnia 2018.

Tydzień 1/21 nastąpił po kilku tygodniowym rozruchu organizmu zastałego po roztrenowaniu. Całość mi się lekko przedłużyła, bowiem dostałem małego przeciążenia podczas startu w City Trail i musiałem chwilę odczekać...
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Android
  • 1
@Szumnie ja zrobiłem 2:58 bez umierania na planie Skarżyńskiego. Realizacja od grudnia 2014 i start w Orlen Warsaw Marathon 2015.
  • Odpowiedz